fbpx

Nowoczesne zaplecze – więcej niż SEO.

Zaplecze pozycjonerskie (ZP) to sieć witryn internetowych kierowanych przez pozycjonera, służąca do wypozycjonowania stron internetowych. Nieumiejętna budowa ZP przysporzy nam wiele kłopotu ze strony Google i pewnie ściągnie na nasza stronę docelową karę w postaci filtru bądź bana. Co więc należy uczynić, aby samodzielnie konstruowane zaplecze przyniosło nam jedynie wymierne korzyści?

Wszystko zaczyna się od wytyczenia strategii prowadzenia sklepu internetowego. W fazie planowania powinniśmy zdecydować, czy ZP będzie nam w ogóle potrzebne, a jeśli tak, to w rezultacie powinno przynieść maksymalny zwrot z inwestycji. Podobnie jest z budową zaplecza.

Pierwszym poważnym błędem konstrukcji ZP jest skupienie się na samym zagadnieniu SEO. Oczywiście, nasze zaplecze w główniej mierze przysłuży się nam w pozycjonowaniu, jednak tak zarysowana konstrukcja nie wykorzysta całego potencjału witryn, które chcemy stworzyć. Pozycjonowanie to jedno, musimy jednak pamiętać o całej gamie narzędzi promocyjnych. Tworząc strategię sklepu decydujemy się jednocześnie na stworzenie nowoczesnego zaplecza, które główny nacisk położy jednocześnie na SEO i reklamę.

Sprawy techniczne

Tutaj zaczynają się pierwsze problemy, które skutecznie zniechęcają właścicieli sklepów do poczynienia inwestycji. Mamy już pomysł na biznes, strategię promocji, ale jak ugryźć temat zaplecza?

Dobrą i sprawdzoną metodą jest rozwijanie ZP na równi z powstającym sklepem. Jeżeli założyliśmy sobie, że pierwszy zwrot z inwestycji osiągniemy po roku, to przez ten czas nasze zaplecze powinno się w pełni ukształtować – czyli uzyskać pełną moc pozycjonującą i promocyjną dla strony docelowej.

Przyjmijmy, że właściciel sklepu rozpoczyna działalność w niszy i przewiduje, że pierwsze zyski osiągnie po pół roku działań. Równocześnie jest to okres rozwoju naszego ZP, które docelowo osiągnie 100 witryn z koncówką .pl i 200 subdomen.

Właściciel przykładowego sklepu każdego miesiąca powinien zakupić około 18-20 adresów. Pozwoli to na równomierne rozłożenie kosztów przedłużenia domen. W każdym miesiącu nasze strony zapleczowe osiągną dzięki katalogowaniu odpowiednio wysoki wskaźnik PR i zdążą zapełnić się treścią.

Tworząc ZP na tym etapie musimy pamiętać o kilku istotnych kwestiach.

Należy zakupić miejsce na serwerach od kilku różnych dostawców, dzięki czemu zróżnicujemy DNS oraz adresy IP. Wprawdzie istnieją hostingi SEO, lecz nie wszystkie potrafią utrzymać nasze zaplecze po uruchomieniu kilkudziesięciu skryptów WordPress. Dywersyfikacja usług w tym przypadku jest bardzo wskazana.

Bardzo ważną czynnością jest zamaskowanie właściciela domeny. Każdą zakupioną domenę z końcówką .pl powinniśmy przerejestrować na osobę prywatną. Wymóg konieczny – w przeciwnym wypadku Google bez problemu powiąże zaplecze z naszą stroną docelową.

Nie powinniśmy podpinać stron zapleczowych do Google Analyticsa ani przechodzić na nie ze stron wyszukiwarki Google, bądź jednocześnie z zalogowaną skrzynką gmail. Również w tym przypadku istnieje szansa rozpracowania naszego zaplecza przez roboty wyszukiwarki.

Unikajmy również zamieszczania na naszym zapleczu reklamy Google AdSense. Sytuacja podobna jak w przypadku Google Analytic. Różnicujmy także rodzaje bannerów programów partnerskich.

Nasze ZP powinno być budowane w oparciu o różne skrypty cms – przykładowo WordPress, Joomla, Drupal. Na ich bazie tworzymy strony tematyczne – microstite, blogi, precle, katalogi, mikroblogi, fora internetowe, strony informacyjne.

W początkowej fazie budowy ZP nie linkujemy stron między sobą. Lepiej poczekać, aż strony zaplecza nabiorą odpowiedniej mocy a ich PR tylko poprzez samo katalogowanie zwiększy się do poziomu min. 3. Należy się więc zastanowić, czy w ogóle jest sens wzajemnie linkować strony zaplecza? Z jednej strony linkując w ten sposób strony narażamy się na możliwość wychwycenia ZP przez roboty wyszukiwarki. Z drugiej strony, możemy zwiększyć moc naszych stron i odpowiednio przekierować siłę pozycjonującą na stronę docelową. Wydaje się, że najlepszym rozwiązaniem w początkowej fazie jest katalogowanie czy preclownie stron. Oczywiście linki powinny przychodzić ze stron o wysokim współczynniku PR. Dzięki temu w bardzo krótkim czasie nasze strony zapleczowe nabiorą odpowiedniej mocy. Praktyka pokazuje, że czasami wystarczy dodać stronę do kilkunastu mocnych katalogów, aby ta zyskała wskaźnik PR przynajmniej na poziomie 2. Pamiętajmy, że linkując ze stron o słabej reputacji możemy obniży wskaźnik PR naszej strony. Nie warto więc wyprowadzać linków z każdego miejsca w sieci. Moc naszego ZP będzie bazowała w głównej mierze na wskaźniku PR i na tym się skupmy. Linki wychodzące z takich stron mają sporą wartość pozycjonującą i o to nam przecież chodzi.

Starajmy się budować strony zapleczowe o jednej tematyce. Wprawdzie często słychać wypowiedzi ekspertów o tym, że Google nie jest w stanie powiązać serwisów na poziomie tematyczności. Prawda jest jednak inna. Roboty Google potrafią to zrobić, a linki prowadzące ze stron powiązanych tematycznie mają znacznie większą wartość pozycjonująca niż pozostałe.

Rozwój zaplecza

Właściciel sklepu w miarę potrzeb sam powinien zdecydować na jaką skalę zaplecze będzie rozwijał. Przy 20 domenach miesięcznie i przykładowo 40 subdomenach pojawi się problem organizacji czasu pracy. Trzeba oddelegować do tego zadania pracownika, który rozumie zagadnienia związane z seo oraz budową stron opartych o skrypt php. Strony zapleczowe trzeba katalogować, zapełniać treścią czy dbać o bezpieczeństwo. Na to trzeba przeznaczyć odpowiednie fundusze i czas.

Osoba odpowiedzialna za rozwój zaplecza powinna posłużyć się odpowiednim panelem cms, który znacznie ułatwi pracę rozbudowy o treść. Wdrożenie odpowiedniego systemu cms do zarządzania zapleczem nie jest trudne – średniozaawansowany informatyk sobie z tym poradzi – bazując przy tym na darmowych skryptach.

Kolejną przeszkodą do pokonania okaże się zapełnianie stron zaplecza treścią. Dobra i unikatowa treść pozycjonująca kosztuje. Można jednak posłużyć się np. praktykantami, stażystami, czy też osobami, którzy w zamian za referencje i ciekawe doświadczenie marketingowe, teksty zaczną pisać za darmo. Jest to sprawdzone i skutecznie rozwiązanie.

Przy katalogowaniu zaplecza musimy już się liczyć z kosztami. W tym przypadku powinniśmy wygospodarować odpowiednie fundusze na zakup lików do katalogów. Najlepszą opcją w tym przypadku jest zakup multikodów, dzięki czemu koszt katalogowania obniży się o 50%. Przydany będzie także program do automatycznego katalogowania np. Publiker.

Więcej niż SEO

Nasze ZP z czasem zapełni się treścią, a strony uzyskają odpowiedni wskaźnik PR, dzięki czemu będziemy w stanie generować wartościowe linki. Nasz sklep internetowy na tym zyska i zacznie pojawiać się w wyszukiwarkach w top 10 pod interesujące nas frazy. Na początku jednak zaznaczyliśmy, że ZP należy wykorzystać w znacznie szerszym zakresie niż SEO, co pozwoli na optymalne wykorzystanie potencjału promocyjnego – również zarobkowego.

Nowoczesne zaplecze to nie tylko strony o przeciętnej wartości dla użytkownika, ale również poważne serwisy tematyczne, a nawet portale, które będą w stanie wzmocnić promocję naszego sklepu. Załóżmy, że z zakupionych 20 domen miesięcznie, dwie z nich wygospodarujemy na stworzenie porządnych serwisów tematycznych – oczywiście powiązanych tematycznie z naszym sklepem, opartych o cmsy WordPressa i Drupala. Do takich serwisów niezbędna jest domena generująca wartościowy ruch. W tym przypadku wszystko zależy od pomysłu na dotarcie do naszych potencjalnych klientów. Przyjrzyjmy się serwisowi tematycznemu www.po-angielsku.pl. Strona funkcjonuje od niedawna i już jest w stanie – bez żadnej promocji, przy lekkim katalogowaniu, przyciągnąć 200 unikatowych userów dziennie.


Autorem artykułu jest Adam Wiatkowski, freelancer oraz Strategy Manager w Agencji GoodSpeed.


1 komentarz

  1. Program 11-08-2012

Zostaw odpowiedź