fbpx

O bannerach, zaufaniu i promocjach słów kilka

W pogoni za nowymi klientami i wzrostem przychodów zarządzający e-sklepem narażeni są na popełnienie wielu błędów i przeoczeń, które później mogą zniwelować ich poczynione wysiłki. Czego się zatem wystrzegać, na co zwracać uwagę i gdzie najlepiej chuchać na zimne?

Każdy e-sklep ma tyle produktów i tyle do opowiedzenia, że zarządzające nimi osoby najchętniej, zamiast prostego bannera, ułożyłyby książkę o ofercie, asortymencie i korzyściach z kupowania właśnie w tym miejscu.


 

Projektujemy banner

Często jedna klatka nie wystarcza, dochodzą następne, następne i następne… aż powstaje nam film. Weryfikując tę sytuację z rzeczywistością, otrzymujemy nijaki rezultat
– internauta widzi jedną z klatek bannera (nie wszyscy mają tyle zaparcia, aby przejrzeć wszystkie odsłony bannera) i często nie jest w stanie jej zrozumieć, bo przedstawia ona tylko fragment całej opowieści.Kolejnym błędem przy konstrukcji bannera jest
zapominanie o tzw. przycisku call-to-action. Proste hasła przekonujące, że banner jest klikalny, jak np. „Kliknij”, „Sprawdź teraz”, potrafią zmienić jego skuteczność. Zwolennicy wielu klatek powinni postarać się o umieszczenie tego przycisku na każdej z klatek.
Doświadczeni e-marketerzy mogą przytoczyć w tym miejscu przykłady skutecznych kampanii, w których nie zastosowano się do powyższych dwóch akapitów, i… też będą mieli rację. Świętym Graalem e-commerce jest zatem test. To dzięki niemu możemy stwierdzić, co jest dobre (czytaj: skuteczne),a co złe. To właśnie dzięki testom w dużych organizacjach można studzić zapał marketingowców, pokazując im fakty dotyczące skuteczności bannerów.

 

Promocje, które nie szkodzą

Przyciągnięcie internauty do strony internetowej to dopiero początek na drodze do złożenia zamówienia. Jednym z narzędzi, które to ułatwiają, są promocje. Kreatywność i możliwości systemowe pozwalają nam tworzyć wiele mechanizmów, a jednym z nich jest np. dodawanie do zamówienia wybranych produktów np. za 1 gr. Widziałem już
kilka e-sklepów, w których użytkownik po spełnieniu promocyjnego warunku (np. koszyk o wartości 250 zł) z łatwością mógł zmienić liczbę jednogroszowych produktów, nie zmieniając rdzenia zamówienia. A co jeśli system daje mi jeszcze inną możliwość,
tj. oddania dowolnej liczby zamówionych produktów bez zwrotu gratisu lub
jednogroszowego artykułu? Kreatywność konsumentów nie zna granic – postaraj
się zatem dokładnie przetestować każdą promocję, zadbać o wyłączność
używania bonów, rabatów i kodów promocyjnych i sporządzić regulamin akcji będący podstawą w rozpatrywaniu sporów i skarg klientów.

 

Zaufanie, które trzeba kontrolować

Prowadząc e-sklep, w wielu aspektach jesteśmy zdani na dostawców usług,
rozwiązań itd. Jakiekolwiek mielibyśmy do nich zaufanie, nie bójmy się ich
kontrolować. Brak regularnych raportów podsumowujących dzień, tydzień czy
miesiąc może zamazać obraz sytuacji i sprawić, że ocena bieżąca i planowanie
będą przypominać błądzenie w ciemnościach. A jeśli już mamy raporty, to nie
bójmy się zakwestionować ich wiarygodności i ją sprawdzić. Przykładem
nadużyć może być call center, często outsource’owane, jednak szalenie ważne
w budowaniu doświadczenia klienta.
Prowadzący e-sklep często zapominają, że to właśnie konsultant przy telefonie
jawi się klientowi jako reprezentant podmiotu, w którym złożył lub chce złożyć zamówienie. Wracając do błędów i nadużyć w raportowaniu, to z pozoru pięknie wyglądający raport może kryć niemiłe niespodzianki. Informacja, że wszystkie telefony odbierane są średnio w 7 sekund, a najdłuższy czas oczekiwania to 40 sekund, niekoniecznie musi zawierać prawdę. Jeśli sam co pewien czas nie wykonasz telefonu jako „tajemniczy klient” i nie
poczekasz 5 minut na odebranie słuchawki, nie odkryjesz, że raporty nie są w pełni prawdziwe. Idąc dalej, równie ważne jest odsłuchiwanie wybranych rozmów i czytanie wysyłanych e-maili.
Odpowiedzialnym za biznes powinna przyświecać maksyma: „kontrola najwyższą formą zaufania”.

Pamiętaj też, że zaniedbywanie call center prowadzi później do kryzysowych sytuacji,
w których nieprzyjemne okoliczności i anomalie sprzedażowe publikowane są
na Facebooku czy forach. Dobrze przeszkoleni i skuteczni w załatwianiu spraw
klientów konsultanci oszczędzą ci stresujących chwil i przyczynią się do wzrostu
sprzedaży.

 

Analiza wyników, która nie kłamie

Mnogość danych, które możemy zbierać w e-commerce, może przyprawić o ból
głowy. Ich analiza nie jest prostym zajęciem, a w wyciąganiu wniosków
niejednokrotnie należy dwa razy się zapytać: „czy to naprawdę możliwe?”.
Częstym błędem w analizowaniu skuteczności różnych kanałów e-marketingu jest brak deduplikacji. Droga klienta od kontaktu z przekazem reklamowym do zakupu jest niejednokrotnie długa i kręta. Nieodpowiednio ustawiony czas naliczania plików cookies
czy przypisywanie tego samego zamówienia różnym kanałom sprawiają, że
w tabelkach nasze działania są niezwykle skuteczne, co niestety nie znajduje
odzwierciedlenia w podsumowaniach księgowych.

Zostaw odpowiedź