fbpx
Zarób na onecie za pisanie

Onet płaci za pisanie – nawet 4 tysiące

Zanim zaczniecie gimnastykować palce warto zapoznać się ze szczegółami nowych form pozyskiwania treści przez Onet.pl. Mowa tu o programie Onet Autorzy, który przyciągnął zarówno anonimowych blogerów, jak i uznane nazwiska: Maciąg, Kalisz, Isakowicz-Zaleski, Sowa, Wachowicz.

Czyżby kultura wysoka powracała do portali horyzontalnych?

 

 

Aż tak to nie, ale można powiedzieć to wprost – nareszcie ci, których na to stać tworzą na swoim terytorium zakątki, gdzie nadal można krzewić chociaż trochę wyższą kulturę słowa, niż tą spotykaną na stronach głównych popularnych portali horyzontalnych. W dodatku wygląda na to, że może się takie działanie opłacać – zarówno wydawcy, jak i autorom. Jak wyglądają statystyki nowej akcji Onetu? Jak podaje sam portal:

 

58 aktywnych autorów, 3420 obserwujących, 2829 komentarzy pod jednym z tekstów, 54 teksty napisane przez jednego z autorów.

 

A teraz jeszcze ciekawsze statystyki – finansowe. Pojedynczy artykuł potrafi dla autora zarobić blisko 2000zł, zaś największe miesięczne wynagrodzenie sięgnęło 4400zł.

 

– Z Onet Autorzy wystartowaliśmy w październiku 2014 roku. Jest to jedyny w Polsce program publikacji i wynagradzania, zależnego od popularności treści w internecie. Dotychczas największa suma osiągnięta przez pojedynczy artykuł to 1870 zł, a najwyższe miesięczne wynagrodzenie autora to 4400 zł. Stale poszerzamy grupę autorów, którzy współpracując z nami zyskują prestiżowe miejsce do publikacji treści, nowy kanał dotarcia do dużej liczby aktywnych odbiorców oraz wzmocnienie własnego wizerunku – podkreśla Magdalena Jadach, Content Manager w projekcie Onet Autorzy.

 

Onet.pl radzi sobie z promowanie bardzo różnorodnej tematyki. Podczas pierwszych 100 dni funkcjonowania Programu najwięcej odsłon (581,7 tys. pv) zanotował tekst Marcina Makowskiego pt. „Generacja przemocy. Poetka wraz z chłopakiem morduje jego rodziców. Dlaczego?”, natomiast najwięcej unikalnych użytkowników (99,7 tys. uu) zyskał tekst Tomasza Saweczki pt. „Dlaczego trening “100 pompek” może zmienić Twoje życie?”, był on też najczęściej udostępnianym artykułem w mediach społecznościowych (ponad 77 tys. udostępnień).

 

Co dość niezwykłe najwięcej osób śledzi wypisy księdza Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego – nie jest to wielkie grono fanów, ale z pewnością oddane (238 osób). Co o pomyśle sądzi Ewa Wachowicz, słynna producentka telewizyjna, która także bierze udział w programie Onetu?

 

Myślę, że dziennikarstwo internetowe jest w tym momencie jednym z najlepiej rozwijających się rodzajów dziennikarstwa. Internet daje mi nieograniczone możliwości komunikacji z fanami i pozwala dotrzeć do ogromnej grupy osób. Wystarczy tylko włączyć komputer – mówi Ewa Wachowicz, producentka i dziennikarka telewizyjna.

 

I tak się buduje unikalny kontent, który pokochają zarówno użytkownicy, jak i Google. Oto pozycjonowanie XXI wieku.

 

 

 

Zostaw odpowiedź