fbpx

Outsourcing logistyki

Przekazanie obsługi jakiegokolwiek obszaru swojej działalności (nie tylko e-biznesowej) firmom zewnętrznym obarczone jest często obawą, brakiem zaufania, niekiedy przerażeniem. Dotyczy to w równym stopniu obsługi księgowej (ktoś będzie widział moje faktury i bilety za parkingi, co gorsza – kwoty wydawane na kolacje biznesowe), jak i obsługi logistycznej (to nie ja dotknę towaru, sprawdzę stopnia oklejenia taśmą, nie będę widzieć, kiedy kurier odjeżdża z gotowymi przesyłkami). Tymczasem do dobrych praktyk dojrzewających i dojrzałych e-biznesów należy właśnie „delegowanie”, „cedowanie” czy „outsourcing” tych obszarów i procesów, nad którymi dana firma czy przedsiębiorca nie musi mieć bezpośredniej
kontroli w danej chwili.

Decyzja o przekazaniu wspomnianych obszarów w ręce doświadczonych, czynnych i elastycznych partnerów znacznie wydłuża czas, jakim zazwyczaj w niewielkim stopniu dysponuje przedsiębiorca. Chwile te może on przeznaczyć na działania PR-owe i marketingowe, na osobiste negocjacje z producentami i dostawcami, dzięki czemu może poczuć się jak osoba prowadząca biznes, odpowiedzialna za niego i za jego rozwój, nie zaś jak człowiek pakowacz.

Oczywiście decyzja o outsourcingu logistyki musi być poprzedzona gruntownym namysłem, racjonalną diagnozą, zbadaniem rynku i porównaniem składników ceny ostatecznej, którą proponują firmy świadczące tego typu usługi. Obiektywny ogląd sprawy nierzadko w takich przypadkach przyćmiony zostaje niewłaściwymi wyobrażeniami na temat dotychczasowych rozwiązań i przekonaniami o ich nieomylności. Dotyczy to w szczególności mniejszych działalności w zakresie e-biznesu.

 

Obiektywne zalety outsourcingu – człowiek

Na podstawie wewnętrznych badań i wielu rozmów z przedstawicielami
e-sklepów stwierdzono, że w zależności od gabarytów pojedynczego produktu i liczby przedmiotów składających się na jedną przesyłkę, człowiek o przeciętnych właściwościach fizycznych i wysokiej sprawności intelektualnej jest w stanie w ciągu dnia pracy przygotować około 30 bezbłędnych przesyłek – od przyjęcia w systemie, do odstawienia na wózek kuriera. Operator logistyczny dysponuje większą liczbą etatów osób doświadczonych i przeszkolonych, skupionych na jednej dedykowanej czynności.

Oznacza to, że może przygotować znacznie więcej przesyłek niż własny pracownik, którego często rozpraszają bodźce zewnętrzne i inne problemy dnia roboczego. Zagadnienia kadrowe to standardowe usługi w ofercie firm zewnętrznych – e-commerce nie obędzie się bez dokumentacji kadrowej, urlopów, okresów chorobowych i konieczności zapewnienia ciągłości w zakresie wysyłek.

Jednodniowy brak pracownika może doprowadzić do poważnych zaburzeń w rytmie wysyłek. Zatem najważniejszy, zarówno na początku łańcucha, jak i na jego końcu – jest właśnie człowiek.

 

Wrażliwe finanse

Niestety lub „stety” rozmowy o outsourcingu logistyki najczęściej zaczyna się od zapytania o cenę.

Standardem w tym zakresie jest indywidualne podejście do klientów e-commerce. Proponowane stawki za obsługę e-działalności ustalane są w drodze analizy procesów zastanych. Wspiera się je propozycjami zoptymalizowanych, niekiedy zupełnie nowych rozwiązań logistycznych. Klient otrzymuje stawkę za całościową obsługę konkretnego produktu lub przesyłki. Najczęstszy schemat wygląda tak:

  • odbiór kontenera w porcie;
  • rozpakowanie w magazynie;
  • rozłożenie do lokacji;
  • otrzymanie zlecenia drobnicowego;
  • kompletowanie zlecenia;
  • przygotowanie wysyłki i dokumentów,
  • dokładanie ulotek, reklam, gwarancji;
  • pakowanie;
  • przekazanie do kuriera;
  • dostarczenie do klienta końcowego.

Oznacza to wprost, że właściciel firmy internetowej nie musi zajmować się żadną z części procesu logistycznego. W rzeczywistości nie ponosi więc ani kosztów budowania czy wynajmu magazynu, ani kosztów kadrowych oraz utrzymania i czyszczenia powierzchni. Kosztem na pewno jest system magazynowy obsługi e-sklepu czy platformy handlowej, którego w większości przypadków i tak nie da się uniknąć, jeśli chcemy, aby sprawnie łączył się z systemem magazynowym firmy logistycznej (o co z kolei dbają informatycy dostawcy usług).

 

Oczywista automatyzacja

Przygotowywanie przesyłek bez automatyzacji jest oczywiście możliwie, ale zajmuje dużo więcej czasu od procesu zautomatyzowanego, a zatem zawsze w końcowym rozliczeniu okazuje się droższe. Operator logistyczny dysponuje szeregiem rozwiązań, takich jak skanery ręczne, stoły skanujące, przesuwające się szafy, podające produkt dyspensery etc., które umożliwiają podczas jednej drogi osoby pakującej przez magazyn przygotowanie wielu zleceń jednocześnie. Procesowi towarzyszą najczęściej znaki graficzne (czerwone światła) czy głosowe (ostrzeżenia w słuchawkach), informujące o pobraniu produktu z niewłaściwego miejsca, jeśli tak się zdarzy.

Systemy monitorują pracę konkretnej osoby przygotowującej dane zlecenie, aby było ono zbieżne z tym, co zostało zamówione przez klienta końcowego i zaimplementowane do systemu magazynowego.

Oszczędza się zdrowie pracownika, czas wykonania usługi się skraca, a osobne lokacje dla każdego typu produktu właściwie eliminują możliwość pomyłek. To z kolei ma realne przełożenie na brak zwrotów i reklamacji z powodu pomyłek w produkcie i oznacza powrót do punktu pierwszego, czyli skutecznej redukcji kosztów prowadzenia e-biznesu.

 

Możliwa kontrola, obowiązkowy CSR

Brak nadzoru właścicielskiego nad przechowywanym produktem i procesem pakowania jest wciąż główną barierą w podjęciu decyzji o zleceniu obsługi logistycznej na zewnątrz. Przekonanie to wiąże się ze swoistym mitem świata e-commerce i obawą przed brakiem fizycznego panowania nad towarem. To miejsce styku e-przedsiębiorcy i e-klienta. O ile drugi niekiedy nie kupi towaru w sieci, ponieważ go nie widział, o tyle pierwszy nie chce go sprzedać, dlatego że nie może go dotknąć, zmierzyć, zbadać tekstury. Takie przywiązanie do towaru, do pełnego nad nim panowania za pomocą kolumn w brulionie w linie, skupia zbyt wiele uwagi na tym, co niekoniecznie istotne. Dotyczy to także przekonania, że paczkę powinien zapakować sam przedsiębiorca ręką własną, ponieważ „nikt nie zrobi tego lepiej”.

Dlatego też operatorzy logistyczni, którzy dobrze znają specyfikę sprzedaży internetowej, nie mają problemu z zapraszaniem swoich klientów, aby odwiedzili ich magazyny. Chętnie spotykają się w dniu pracy, kiedy klienci mogą swobodnie obserwować, jak funkcjonuje takie miejsce, sprawdzać je i podglądać. Ze względu na wciąż silnie panujący wspomniany mit, często z takich wizyt korzystają.

Współpraca z dużym operatorem logistycznym ułatwia prowadzenie odpowiedzialnego społecznie biznesu. Taki partner jest bowiem zobligowany do prowadzenia programów bezpieczeństwa i środowiskowych. Dotyczy to zarówno ścisłego zachowywania standardów pracy fizycznej w magazynie, jak i wymagań wobec dostawców opakowań czy innych partnerów w całym łańcuchu logistycznym. CSR, czyli wspomniana odpowiedzialność biznesu, jest instancją, która niejako przymusza partnera logistycznego do ciągłego ulepszania i optymalizowania procesów, do elastyczności w proponowaniu rozwiązań dla klientów oraz odpowiedzialności za składane propozycje modyfikacji procesów i prowadzone dla klienta działania.

Bezsprzecznym czynnikiem sukcesu jest płynność finansowa (zewnętrzne rozwiązania logistyczne są tańsze), doskonała automatyzacja, odpowiedzialność za podjęte usługi i partnerskie podejście.

Najważniejszy, na początku i końcu łańcucha czynników sukcesu, jest człowiek.

 

źródło: Mensis.pl nr 31, autor Sławomir Rajch

Zostaw odpowiedź