fbpx

Panie Władzo, London calling

Jaka jest różnica między Warszawą a Londynem? Taka jak między zwrotem „Panie Władzo”, a „Funkcjonariuszu”. To refleksja nasuwa mi się po krótkiej wycieczce do Londynu.

Biorąc pod uwagę ustrój Wielkiej Brytanii powinno być dokładnie odwrotnie, ale dlaczego tak nie jest?

 

 

Jak sama nazwa wskazuje, funkcjonariusz pełni funkcję – można dopowiedzieć, że ważną, ale tak czy inaczej, zajmuje pozycję w strukturze społecznej. Wypełnia rolę społeczną, której celem jest spełnianie istotnych zadań zapewniających funkcjonowanie społeczeństwa – powiedziałby Robert Merton, bodaj najwybitniejszy przedstawiciel socjologicznej szkoły funkcjonalnej.

 

Jaka jest zaś rola pana władzy? Rządzić i rozsądzać, rzecz jasna. Dlaczego więc w wyspiarskiej monarchii mamy spolegliwych funkcjonariuszy, a w bodaj najstarszej nowożytnej demokracji europejskiej (tak, tak, mowa o Polsce), mamy autorytarnego pana władzę?

 

Pytanie to nie opuszcza mnie, od kiedy byłem świadkiem performance’u kilku londyńskich funkcjonariuszy, którzy zabawiali wspólnie z nastoletnimi mieszkańcami Londynu turystów, robiąc sobie z nimi zdjęcia (ustawiła się niesamowicie długa kolejka) w najdziwniejszych pozach (policjanci) i strojach (londyńczycy).

 

W pierwszej chwili byłem przekonany, że to animatorzy kultury wynajęci przez ratusz w podrobionych strojach policjantów. Ale nic z tych rzeczy, pełny rynsztunek i odznaka mówiły same za siebie – tak się pełni policyjną służbę w Londynie. Jeśli ktoś by miał wątpliwości to podpowiem – z uśmiechem na ustach i sercem na dłoni na każdym ważnym skrzyżowaniu.

 

Zostaw odpowiedź