fbpx

Płatności mobilne wspierają nie tylko e-handel

W 2012 roku 212 mln osób na świecie płaciło za pośrednictwem urządzeń mobilnych, a pod koniec przyszłego roku ma to już być 384 mln. Szacuje się, że globalna wartość płatności mobilnych w 2015 roku sięgnie 472 mld dolarów.

Będzie to możliwe dzięki korzystaniu z m-płatności przez konsumentów generacji X i Y – i to nie tylko na szybko rosnącym rynku mobilnego e-commerce. Zdaniem autorów raportu „Digital Trends 2013” przygotowanego przez firmę doradczą Deloitte i Allegro płatności dokonywane za pośrednictwem tabletów i smartfonów wspierają zarówno e-commerce, jak i handel tradycyjny.

W 2009 roku wartość płatności mobilnych na świecie wynosiła 26 mld dolarów. Wystarczyły tylko trzy lata, aby ta kwota wzrosła ponad sześciokrotnie. Podobnie w szybkim tempie rośnie liczba osób, które z nich korzystają.

mobile

Użytkownikami płatności mobilnych są przede wszystkim młodzi ludzie: aż 39 proc. stanowią przedstawiciele generacji Y, a prawie jedną trzecią osoby w wieku 27-39 lat.  W tej grupie 40- i 50-latkowie stanowią 18 proc., osoby pomiędzy 51 a 61 rokiem życia – 9 proc., a seniorzy powyżej 62 lat jedynie 3 proc.

W szczególności młodzi ludzie będą coraz częściej korzystać z możliwości płacenia za pośrednictwem urządzeń mobilnych. Już w ubiegłym roku w Polsce w użyciu było 8 mln smartfonów. Ta liczba będzie się w dalszym ciągu zwiększać, a wraz z nią liczba osób, które będą korzystać z płatności mobilnych, zarówno przy transakcjach e-commerce, jak i w tradycyjnym handlu

tłumaczy Marcin Łaszkiewicz, Menedżer w dziale konsultingu, Deloitte.

Nowy model płatności kształtują przede wszystkim smartfony, które oferują swoim użytkownikom znaczną swobodę oraz szeroki wachlarz funkcjonalności. Przyczynia się to do szybkiego rozwoju płatności zbliżeniowych oraz mobilnych aplikacji płatniczych. Obecnie wielu dostawców usług finansowych oferuje swoim klientom możliwość korzystania z telefonu zamiast portfela czy karty kredytowej. Takie rozwiązania mają duży potencjał, ale aby zyskały szeroką akceptację bardzo ważna będzie poprawa tzw. ‘user experience’, czyli komfortu użytkowania.

Bardzo często ludzie rezygnują z możliwości skorzystania z transakcji mobilnej w obawie przed skomplikowanym i długotrwałym procesem, który będzie od nich wymagał kilkukrotnego wprowadzenia hasła uwierzytelniającego albo numeru PIN. Na razie łatwiejsze jest wyjęcie karty płatniczej, ale i to się zmieni kiedy instytucje inwestujące w płatności mobilne skupią się na zapewnieniu wygody, i dodaniu ‘dodatkowej wartości’, których tradycyjne karty nie dostarczają. Chociażby dodatkowa opcja skorzystania z geo-lokalizacji czy automatycznego wyboru najlepszej metody płatniczej dla danej transakcji

mówi Marcin Łaszkiewicz z Deloitte.

 

Dlatego w przypadku m-płatności największym wyzwaniem jest ograniczenie do niezbędnego minimum kroków przy logowaniu i potwierdzaniu transakcji przy jednoczesnym zachowaniu obowiązujących standardów bezpieczeństwa. Dziś najwygodniejszą metodą płatności tego typu jest zapisana w aplikacji (przygotowana przez zaufane i nadzorowane instytucje płatnicze) karta płatnicza, albo rachunek przedpłacony. Są to rozwiązania, które pozwalają zapłacić bez wpisywania kodów, czy bez konieczności logowania się do banku.

Zostaw odpowiedź