Poczta Polska buduje z Pakomatic konkurencje dla Paczkomatów

Poczta Polska testuje pierwsze urządzenie będące konkurentem Paczkomatów od InPostu i ma własny pomysł na ich zastosowanie.

Jak na razie wyróżnieni zostali mieszkańcy warszawskiego Żoliborza, który stanowi poligon testowy dla nowej usługi Poczty Polskiej. Za dostarczenie maszyny odpowiada startup z Białegostoku, rozwijany w Białostockim Parku Naukowo-Technologicznym. O ile filozofia InPostu zakłada komfort w myśl zasady „to paczka czeka na Ciebie”, to filozofia Poczty Polskiej wyraża się w zdaniu „okienko pocztowe w każdym holu każdego większego budynku mieszkalnego”. To się dopiero nazywa wygoda! Cały system w założeniu działa w znany sposób – przy zakupie w Internecie należy wybrać stosowną opcję dostawy, następnie otrzymamy powiadomienie smsem, gdy przesyłka znajdzie się w skrytce.

Jak na razie Poczta uznała, że stać ją na utrzymywanie paczek w automatach wydających nawet 7 dni od momentu dostarczenia. I to pomimo faktu, że codziennie pod tym adresem pojawi się tak czy inaczej listonosz. Do tego, każde urządzenie Pakomatic ma być projektowane pod konkretny budynek. A to wszystko sumarycznie oznacza spore koszty. Wygląda więc na to, że usługa wcale nie będzie konkurować cenowo z Paczkomatami. Pytanie, jak wielu klientów zechce skorzystać z opcji odbioru paczki w kapciach?

Cały pomysł nawiązuje do koncepcji The Hub, którą wymyślili ludzie z Amazona. The Hub to rozwinięcie koncepcji paczkomatów Lockers, które dotychczas Amazon sprawdzał wyłącznie na terenie Stanów Zjednoczonych i w wybranych miejscach w Australii. Idea przyświecająca The Hub jest nieco inna niż w przypadku Lockers. The Hub miałyby pojawiać się przede wszystkim w prywatnych budynkach mieszkalnych. Co więcej, miałyby służyć nie tylko do dostaw przesyłek Amazona, ale także do dowolnych inny dostaw tzn między osobami prywatnymi lub mogłyby doręczać przesyłki z innych sklepów internetowych. Podsumowując: chociaż prezes Brzoska deklarował współpracę z Amazonem, prezes Bezos wydaje się nie być zainteresowany tą opcją.

Jak widać, ruchy ze strony Poczty Polskiej oznaczają, że prezes Brzoska nie może dogadać się także z naszym krajowym potentatem. A szkoda, bo infrastruktura logistyczna obu firm uzupełnia się doskonale.

Zostaw odpowiedź