fbpx

Podatek cyfrowy? Amazon podnosi prowizje dla sprzedawców

Francuski rząd szybko znalazł się w kłopocie po wprowadzeniu długo zapowiadanego podatku cyfrowego.

Cyfrowy podatek jest we Francji kwestią honoru. Rząd francuski od wielu lat próbował namówić Komisję Europejską na solidarne opodatkowanie amerykańskich gigantów, którzy skutecznie uciekają z płaceniem podatku z Europy. Przy czym korzystają ze wszelkich dobrodziejstw jakie ona daje – świetnie wykształconych pracowników, o których dbają prospołeczne wydatki z budżetów UE i najlepszej na świecie infrastruktury, za którą również płacą państwa UE.

Złość Francuzów, którzy są krajem mocno socjalistycznym jest w tym wypadku całkowicie zrozumiała. Stąd obciążenie 3 procentowym podatkiem blisko 30 największych światowych gigantów gospodarki internetowej nie była zdziwieniem. To co zaskoczyło, to tempo, w jakim Amazon przerzucił koszty owego podatku na francuskie firmy – amerykański gigant e-commerce zrobił to właściwie natychmiastowo, nie kryjąc się i bardzo wyraźnie pokazując, że taka jest właśnie intencja podwyżek.

Wygląda na to, że Jeff Bezos próbuje wywrzeć presję na francuski rząd poprzez ich lokalnych przedsiębiorców. Czy ten ruch się uda? Niewątpliwie, Amazon jest potęgą we Francji i sytuacja ta z pewnością jest nie w smak wielu Francuzom, którzy szczycą się tym, że mieli swój własny Internet dekadę przed tym, gdy Amerykanie ogłosili światu, że go „wynaleźli”. Przypominamy, że chodzi o sieć Minitel, która została uruchomiona już w 1982 roku i cieszyła się gigantyczną popularnością w kraju nad Sekwaną.

Co na to wszystko Unia Europejska? Póki co, nie zmienia zdania – chce wprowadzić swoją wersję podatku, ale jakoś tak się nie składa. W marcu 2018 UE ogłosiła, że ma gotowe rozwiązanie digital tax (nie mylić z pax). Nowy podatek ma objąć:

  • przychody ze sprzedaży reklam
  • przychody ze sprzedaży danych
  • przychody z pośrednictwa

Francja: od 1 stycznia Google, Apple, Amazon i Facebook zapłacą wyższe podatki

Zostaw odpowiedź