fbpx

Polska liderem umów czasowych, a techników brak

W tym tygodniu otrzymaliśmy miks różnorodnych wiadomości z rynku pracy. Z jednej strony głośno trąbi się o spadku bezrobocia – jak to w lato, ruszyły budowy. Z drugiej wyniki statystyk Eurostatu oraz ManpowerGroup nie napawają optymizmem.

Niech nikogo nie zmylą gadające głowy z różnych pseudo tink-tanków – w Polsce panuje plaga umów śmieciowych, a w dodatku brakuje techników. Państwo oddaje edukację walkowerem, pracodawcy mają to gdzieś.

 

 

Tak niestety wygląda polski rynek pracy na tle znakomicie zorganizowanego niemieckiego, gdzie pracodawcy i państwo wspólnie budują edukację, która jest niezbędna do rozwoju gospodarki. W Polsce zaś państwo w dalszym ciągu żyje mitem wyższego wykształcenia, zaś związki pracodawców to etatowi narzekacze albo na brak inicjatywy państwa, albo na jego zbyt dużą aktywność kontrolno-egzekucyjną.

 

Młodzi Polacy totalnie nie potrafią odnaleźć się w dzisiejszej rzeczywistości wybierając szkołę według wygody – lokalizacji, lub niewygórowanego poziomu nauki. Efekty? Porażające, pracodawcy jeszcze nigdy nie przycisnęli tak do muru rynku pracy: Polska jest europejskim liderem umów czasowych osób w wieku 20-29 lat.

 

Polskie firmy bezwzględnie trzymają na śmieciówkach już połowę polskiej populacji w wieku 20-29 lat. Na nic informacje o rozpędzającej się gospodarce, rosnących PKB i eksporcie. Ludziom niewykształconym, lub źle wykształconym, a w dodatku bez ambicji lub pomysłu na swoje życie zawodowe płaci się słabo lub bardzo słabo.

 

A o tym, że polski rynek pracy to nie tylko bezwzględni pracodawcy oraz ignoranci w rządzie, świadczą dane ManpowerGroup. Z tych wynika, że aż połowa kandydatów do pracy nie posiada stosownych umiejętności technicznych, co jest wynikiem równie dramatycznym, jak dane o umowach czasowych.

 

Polska gospodarka odczuwa coraz mocniej brak jakiejkolwiek polityki zarówno ze strony państwa (niechęć, a może i niezdolność do wysiłku intelektualnego) jak i pracodawców (niechęć do wysiłku finansowego). Już 34% przedsiębiorstw narzeka na zwiększoną rotację pracowników, zaś 30% zmuszone zostało do zwiększenia kosztów wynagrodzeń. 26% twierdzi, że brak fachowców ogranicza możliwość działania, zaś 24% zwraca uwagę na spadek konkurencyjności.

 

 

Zostaw odpowiedź