fbpx

Przepisy regulujące działalność e-sklepów

O tym, iż faktyczna świadomość w zakresie uregulowań prawnych odnoszących się do handlu w Internecie nie jest wśród właścicieli sklepów najlepsza, świadczą odpowiedzi udzielone na pytanie numer 44.

Oto bowiem, w podanej liście aktów prawnych regulujących działalność sklepów internetowych została celowo dodana nieistniejąca ustawa („Ustawa o sprzedaży wysyłkowej i obwoźnej” – pozycja 9 wśród odpowiedzi). I, co ciekawe, właśnie ona okazała się największym hitem wśród odpowiedzi (prawie 60 procent!) – zaraz po Ustawie o ochronie danych osobowych i Kodeksie cywilnym.


Zatem widać, że „dzwoni w jakimś kościele, ale nie wiadomo w którym”. A powiedzenie, że każdy Polak zna się na wszystkim wydaje się w świetle tego faktu oraz uznania przez większość, że audyt prawniczy sklepu nie jest potrzebny (w opozycji do formalnej deklaracji, że ukształtowanie działalności w zgodzie z prawem jest bardzo ważne), niepokojąco prawdziwe.

Warto przy tym zwrócić uwagę, iż relatywnie mało osób wskazuje Ustawę o niektórych prawach konsumenta i odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny, a z punktu widzenia sprzedaży wysyłkowej ustawa ta ma fundamentalne znaczenie – m. in. ze względu na wspomniane już uprawnienie konsumenta do odstąpienia od umowy zawartej na odległość, z czym się wiążą także odpowiednie obowiązki informacyjne po stronie sprzedawcy (z sankcją wydłużenia terminu, w jakim konsument może odstąpić od umowy i to bez podania przyczyn).

Widać też pewne niekonsekwencje. Bo wśród osób, które zadeklarowały, że na co dzień współpracują z prawnikiem, okazuje się, że wiele kluczowych dla sklepu dokumentów nie zostało skonsultowanych z prawnikiem (takich, jak np. regulamin). Powstaje więc pytanie, na czym ta współpraca na co dzień ma polegać? Na rozwiązywaniu problemów po ich zaistnieniu? Tymczasem wiele może załatwić prewencja, czyli opracowanie odpowiednich dokumentów prawnych i procedur przez prawnika, dzięki czemu można potem wiele zaoszczędzić na bieżących konsultacjach.

Wydaje się też, że jest przeceniane znaczenie polityki prywatności. Ważniejsze jest bowiem stosowanie odpowiednich procedur, przewidzianych m. in. w ustawie o ochronie danych osobowych i ustawie o świadczeniu usług drogą elektroniczną niż deklarowanie ich.

Zwłaszcza, że w ustawie o ochronie danych osobowych nie wspomina się o konieczności istnienia takiego dokumentu w stosunku do nierejestrowanych zbiorów, a tych jest większość. Równocześnie ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną wyraźnie wymienia regulamin jako konieczny przy świadczeniu usług droga elektroniczną (choć, jak już wspomniałem, ustawa nie przewiduje bezpośrednio żadnej konkretnej sankcji za brak regulaminu – zobacz artykuł opublikowany pod adresem http://www.nowemedia.org.pl/brak_regulaminu.php).

Polityki prywatności stały się niejako modne ze względu na zagraniczne, głównie amerykańskie serwisy, gdzie są szeroko stosowane na zasadzie deklaracji usługodawcy. Oczywiście posiadanie dobrej polityki prywatności w serwisie internetowym to swoisty pokaz dobrego savoir vivere’u w środowisku komunikacji elektronicznej.

Podsumowując, dla samej umowy sprzedaży, oczywiście najważniejszy jest Kodeks cywilny (umowa sprzedaży to umowa nazwana regulowana przez ten Kodeks). Ze względu zaś na szczególne uprawnienia konsumentów niewątpliwie ważne jest też przestudiowanie przepisów ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu Cywilnego. Z tych samych powodów, oraz ze względu na fakt dokonywania przez sklepy internetowe sprzedaży na odległość, bardzo istotne są również zapisy Ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za produkt niebezpieczny. Tu bardzo ważne jest uprawnienie nabywcy do odstąpienia od umowy sprzedaży w ciągu 10 dni od otrzymania towaru i to bez konieczności podania przyczyny.

Oczywiście ochrona danych osobowych jest równie ważna, aczkolwiek warto pamiętać, iż osobnej zgody na przetwarzanie danych osobowych jedynie w celach realizacji umowy nie musimy od kupującego uzyskiwać. Co innego przetwarzanie tych danych do celów marketingowych – własnych czy podmiotów trzecich (np. partnerów biznesowych).

Co ciekawe, w otwartym punkcie 10 odpowiedzi na pytanie 44 znalazły się takie akty prawne (dopisane) jak Prawo własności przemysłowej czy Prawo autorskie. To ważna kwestia przez wielu niedoceniana. Chodzi na przykład o opisy i zdjęcia towarów. Bezmyślne kopiowanie pewnych rzeczy od innych (sprzedawców, producentów, dystrybutorów), bez odpowiednich zgód lub działania w ramach określonych licencji ustawowych czy dozwolonego użytku, może prowadzić do naruszenia czyichś praw autorskich lub np. prawa do znaku towarowego.

Do tego dochodzi jeszcze kwestia ewentualnych komentarzy. Jeżeli wprowadzamy taką możliwość w sklepie, warto wprowadzić możliwość zgłaszania naruszeń przez odwiedzających. Może się bowiem okazać, że komentator naruszy czyjeś prawa w komentarzu na stronach sklepu. Szybka reakcja na zgłoszenie przez kogoś naruszenia, może uchronić administratora przed odpowiedzialnością – w grę może wchodzić zarówno odpowiedzialność z tytułu naruszenia własności intelektualnej (prawo autorskie, prawo własności przemysłowej), jak i naruszenie czyichś dóbr osobistych (np. obrażenie kogoś w komentarzu). Kwestie ograniczenia odpowiedzialności administratora za treści wprowadzane przez użytkowników reguluje Ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną a w szczególności artykuł 14 tejże ustawy. Odsyłam też do tekstu: Odpowiedzialność za treści na portalach – między teorią a praktyką…

Z całym raportem, obejmującym wiele innych, oprócz prawnych, aspektów funkcjonowania e-handlu w Polsce, można zapoznać się tutaj.

1 komentarz

  1. Klara 15-11-2013

Zostaw odpowiedź