fbpx

Quo Vadis Allegro?

Czy Allegro zdominuje i powiększy swój udział w rodzimym e-commerce? Firma z Poznania nie poprzestaje na zmianie modelu działania, ale zagospodarowuje coraz to nowe nisze rodzimego e-handlu.

Allegro już dawno przestało być wyłącznie platformą aukcyjną. Zniknęło z podwórek dawne hasło „Wygrałem aukcję”, które wiązało się z niemałą ekscytacją i wypiekami na twarzy. Można powiedzieć, że kiedyś wygrywało się aukcje, podobnie jak gra się na giełdzie (choć niektórzy mówią, że „inwestują”).

W chwili obecnej 80% produktów na Allegro sprzedawanych jest w opcji „Kup teraz”. Jest to więc aleja handlowa, a nie serwis ogłoszeniowy czy „polski pchli targ”, jak kiedyś postrzegana była ta platforma. Model alei nie przynosi takich korzyści, jakie mógłby przynosić e-sklep. Ponadto tutaj podwyżki wiążące się z opłatami za sprzedaż spowodują natychmiastowa lawinę protestów. Inaczej jest w przypadku sklepów internetowych, j gdzie polityką cenową możemy kierować znacznie elastyczniej i marże ustawić zdecydowanie wyżej. Pozwala to po prostu więcej zarabiać. Czy taką drogą chce pójść Allegro?

Dlaczego o to pytam? Z kilku powodów. Przede wszystkim dlatego, że e-rynek zaczyna dojrzewać, zaczynają się nim interesować firmy, które dotychczas traktowały internet z przymrużeniem oka. Na tym rynku Allegro radzi sobie nadzwyczaj dobrze, zajmując kolejne nisze i budując mocne strefy wpływów w niemal każdym segmencie. Od motoryzacji, poprzez turystykę czy płatności, na AGD kończąc.

Myślę, że nie jest to tylko i wyłącznie przygotowanie do wejścia na rynek Amazona, ale przyjęcie określonej strategii, która ma dać określone cele. Jest to zupełne przeciwieństwo NK.pl, które z wielkiego projektu przerodziło się w serwis tracący rynek, któremu pozostał jeszcze zasięg, ale bardzo niskie zaangażowanie użytkowników. Zabrakło przede wszystkim pokory i wizji, …ale to historia na zupełnie inny tekst.

Wracając do Allegro – cele postawione przed spółka wydają się niezmiernie interesujące, szczególnie dla właścicieli rodzimych „e-commersów”. W mojej ocenie takie działania, jak Tablica.pl i bardzo szybkie osiągnięcie kilku milionów unikalnych użytkowników przez ten serwis oraz ćwierć miliarda odsłon miesięcznie to tylko „zabawa” z wykorzystaniem własnego potencjału całej grupy.

Wydaje się, że plany Grupy Allegro sięgają dużo dalej. Potwierdzeniem tego jest przejęcie w grudniu za kwotę 80 milionów złotych serwisu Agito.pl, który to po nieudanym wejściu na GPW i problemach operacyjnych stał się znacznie łatwiejszym kąskiem. Ale po co Allegro Agito?
Koszyk na Allegro oznacza pożegnanie z modelem aukcyjnym

Myślę, że pomysł Allegro na biznes to odejście od modelu aukcyjnego na rzecz sklepów, ale własnych (kontrola marży). To dlatego na Allegro pojawił się koszyk, podobnie jak i w Ceneo.pl, należącym do tej samej grupy. Serwis Allegro.pl może stać się w niedługim czasie „hubem” dla części własnych sklepów, przekierowując tam ruch. Podobnie jak robią to serwisy informacyjne, w szczególności Gazeta.pl i o2.pl.

Aby wzmocnić jeszcze dreszczyk emocji, należy wspomnieć o zaangażowaniu Allegro w centrum logistyczne Arvato Services. Informacja sprzed roku głosiła: „Serwis BuyVIP Polska, wchodzący w skład Grupy Allegro, powierzył Arvato Services Polska obsługę logistyczną sklepu internetowego dla zarejestrowanych klientów”. A od tego czasu uległo ono zwiększeniu.

Jeśli puścimy wodzę fantazji i powiążemy ostatnie transakcje Allegro, takie jak zakup Agito czy inwestycja w centrum logistyczne oraz wprowadzenie koszyków na Ceneo i Allegro, być może otrzymamy odpowiedź, dokąd zmierza największy już „były” serwis aukcyjny.

Jestem przekonany, że zarządzający Allegro zdają sobie sprawę, że kluczem do skutecznego e-commerce w przyszłości będzie sprawna i szybka logistyka. W tym kierunku zmierza e-handel. Nie można już dziś myśleć o skutecznym prowadzeniu handlu w internecie bez szybko dostępnych towarów. Modele, w których towar jest „u kogoś” nie umożliwiają rozwinięcia dużej skali działania, co pokazał kiedyś przykład Hopli. Sam interfejs nie wystarczy.

Dlatego też w mojej ocenie Allegro, dążąc do rozwoju własnych usług w powiązaniu z obroną przed wejściem Amazon.com, będzie szło w kierunku wysyłania towarów z własnego centrum logistycznego. Co może pozwolić na kontrolę jakości usług, a przede wszystkim zapewnienie gwarancji dostaw na czas z jednoczesnym zapewnieniem atrakcyjnej marży. Czy w przyszłości najwięksi sprzedawcy Allegro otrzymają zaproszenie do Centrum Logistycznego Allegro? Być może. Jak pokazał przykład Apple, kontrola pionowa rynku może być bardzo skuteczna (szczególnie wyraźnie widać to było w układzie iPhone – iTunes w powiązaniu z hermetycznością rozwiązania).

Co to może oznaczać dla właściciela e-sklepu? Z pewnością dla niektórych będzie to szansa na pozbycie się balastu, jakim jest własna obsługa magazynowa. Jednakże dla firm z większymi aspiracjami takie rozwiązanie może oznaczać utratę niezależności. A jak pokazują historie firm z obszarów e-commerce, duży sukces osiągają te, które mają kontrolę nad kluczowymi elementami swojego biznesu.


Artykuł „Quo Vadis Allegro” pochodzi z miesięcznika Mensis.pl nr 3, styczeń 2012.
Autor: Dawid Sadulski,


 

 

Zostaw odpowiedź