fbpx
hinduski e-commerce

Raport: e-commerce w Indiach – jaki jest?

Korzystając z raportu Fundacji E-commerce zaglądamy na Daleki Wschód, aby przyjrzeć się e-gospodarce Indii.

Zacznijmy od kilku statystyk opisujących społeczeństwo hinduskie. Raptem 40% hindusów posiada dostęp do Internetu, w dodatku w 74 procentach jest on mobilny. Powód jest oczywisty – Indie to kraj rozwijający się, a smartfon to najtańszy sposób na dostęp do sieci. Przy czym społeczeństwo hinduskie szybko się bogaci, co widać w dynamice dostępu do sieci – w 2015 roku tylko 26 procent Hindusów mogło pochwalić się korzystaniem z sieci.

O wczesnym etapie internetyzacji Indii świadczy niski wskaźnik udziału e-gospodarki w globalnym PKB. Przewiduje się że w 2019 roku w końcu przekroczy on 1 procent, co jest olbrzymim skokiem w stosunku do wartości 0,63 procenta w 2014 roku. Jest to wynik dużo, dużo gorszy od sąsiednich Chin, które są oazą nowoczesności na tle Indii – tam internetyzacja PKB sięga 5 procent, a udział obywateli podłączonych do Internetu przekroczył 60 procent. Chociaż oba kraje startowały z podobnego pułapu Chiny zostawiły Indie daleko w tyle.

Jeśli chodzi o e-zakupy to Indie osiągnęły niezły wskaźnik blisko 50 procent kupujących w sieci. To niewiele gorzej od na przykład Polski i podobny poziom krajów południa Europy np. Grecji czy Portugalii. W ciągu 4 lat wartość ta wzrosła blisko dwukrotnie, co pokazuje na jak szybkiej ścieżce wzrostu znajdują się Indie. Na korzyść tego kraju działa też demografia – najwięcej kupujących jest w grupach wiekowych 25-34 (37%) oraz 18-24 (31%).

Jeśli chodzi o płatności to Indie są bardzo nowoczesnym krajem – już połowa użytkowników Intenretu korzysta z cyfrowego portfela, a karty płatnicze z kolei praktycznie nie istnieją – ich popularność utrzymuje się poniżej 1 procenta. Gwałtownie rośnie także liczba płatności mobilnych od 53 milionów w 2013 roku do blisko 2 miliardów w 2018, co oznacza 22 transakcje rocznie na głowę mieszkańca tego kraju.

Co zadziwiające kupujący online uważają że najważniejszym argumentem za internetowym shoppingiem jest jakość produktów pochodzących z Internetu. Dopiero później wskazują na dostępność produktów, czy oszczędność czasu.

 

Zostaw odpowiedź