fbpx

Ray Kurzweil dla Wall Street Journal: do 2035 roku nasze mózgi będą napędzane przez komputery

Ray Kurzweil, słynny futurolog i wynalazca, zaliczany do grona najbardziej wpływowych intelektualistów na świecie ogłosił na łamach Wall Street Journal, że najbliższe 20 lat odmieni nasze spojrzenie na ludzki organizm jako samowystarczalną jednostkę biologiczną.

Kurzweil przygotowuje media i ludzkość na wizję nowego, wspaniałego świata transhumanizmu.

 

Ray Kurzweil aktualnie jedna z ważniejszych osób w koncernie Google’a, zasłynął z rozwinięcia wizji tzw technologicznej Osobliwości (z ang. Singularity) zakładającej unikalny moment w historii ludzkości, kiedy to zostanie wynaleziona prawdziwa sztuczna, maszynowa, inteligencja o potencjale większym od ludzkiego. Według ekstrapolacji Kurzweila, moment singularity nastąpi około roku 2045.

 

10 lat wcześniej, około 2035, nanotechnologia powinna osiągnąć poziom, w którym także ludzie zdrowi będą nosić w sobie sztuczne maszyny, takie jak dzisiaj noszą chorzy np. na chorobę Parkinsona lub ci, którzy stracili kończyny – tutaj warto powołać się na gorący przykład supernowoczesnej protezy z podstawowymi funkcjami czucia podpiętymi do ludzkiego układu nerwowego. Protezę pewnemu Duńczykowi wszczepili chirurdzy zaś za jej wynalezienie i rozwój naukowcy ze szwajcarskiego École Polytechnique Fédérale de Lausanne oraz Scuola Superiore Sant’Anna School z Włoch.

 

W wywiadzie udzielonym dla Wall Street Journal pionier technologii związanych z przetwarzaniem przez komputery tekstu oraz ludzkiej mowy puścił wodze fantazji i ogłosił, że za około 20 lat każdy z nas będzie nosił w swoim systemie krwionośnym mechaniczne antyciała zwalczające w zarodku większość chorób. Co niemniej ciekawie, Kurzweil chciałby, aby nanotechnologia pozwoliła na połączenie ludzkiej kory mózgowej bezpośrednio z siecią komputerową w postaci chmury.

Na marginesie warto przypomnieć, że jednym z pionierów badań nad transhumanizmem oraz posthumanizmem jest profesor Kazimierz Krzysztofek, który to idee człowieka posthumanistycznego przedstawił na łamach Kultury Współczesnej już 15 lat temu, pisząc:

„Posthumanizm jawi się jako coś podobnego do prymitywnego mechanicyzmu. Tak jak ten uważał człowieka za trochę bardziej skomplikowaną maszynę, tak posthumaniści traktują mózg ludzki jako bardziej złożony komputer. Posthumanizm nawiązuje do Nitzscheańskich idei końca moralności, woli mocy, nadczłowieka; wolność wyraża się w zupełnej swobodzie kierowania ewolucją własnego ciała i umysłu; nie mają litości dla ekonomicznie czy psychicznie słabszych. Chodzi im

o nowy thymos (Kłopotowski 1998). Bez tego pierwiastka pojawi się, a może już się pojawił, „ostatni człowiek”, jak go nazywa Francis Fukuyama. „Postludzie” będą osobnikami (ale czy osobami?) o bezprecedensowej zdolności fizycznej, intelektualnej i psychologicznej, samoprogramującymi się, samodefiniującymi i potencjalnie nieśmiertelnymi. Będą oni nadal biologiczni w formie, ale częściowo już postbiologiczni. Będzie to bardziej trwała, plastyczna i szybsza motorycznie powłoka cielesna jako hadware z myślącym softwarem.”

Kultura Współczesna 1/1999

http://kulturawspolczesna.nck.pl/archiwum/1999/1

 

Zostaw odpowiedź