fbpx

Reklama apteki internetowej – wywiad

O dodatkowy komentarz do artykułu “Skuteczna promocja apteki internetowej” dotyczący aktualnej sytuacji na rynku aptek internetowych poprosiliśmy Sławomira Biskupa ze spółki Internetowy Dom Zdrowia S.A., która jest właścicielem jednej
z najstarszych i najbardziej znanych aptek internetowych – Domzdrowia.pl.

 
I. Od 1 stycznia 2012 r. w polskim prawie wprowadzony został zapis dotyczący zakazu reklamy aptek (w tym również internetowych). Czy zauważa Pan duże zmiany na wirtualnym rynku aptek po wprowadzonych zmianach?

 
Jak najbardziej – zakaz reklamy jest bardzo widoczny. Większość aptek internetowych, które utrzymują swoje status quo, straciła możliwość promowania na zewnątrz, choćby za pomocą reklamy kontekstowej Google AdWords. Wiele aptek, które budowały swoją pozycję głównie za pomocą reklamy zewnętrznej, bardzo odczuło wejście nowych przepisów w życie.

 

II. Czy, Pana zdaniem, zakaz promowania aptek internetowych jest pozytywny dla klientów?

Wydaje mi się, że raczej nie. Należy pamiętać, że zakaz obejmuje zarówno apteki, jako fizyczne placówki, jak i apteki internetowe. O ile klient styka się z reklamą apteki fizycznej często przypadkowo – przechodząc, widząc billboard, o tyle reklama w internecie jest reklamą często bardzo dobrze targetowaną. Jest zatem odpowiedzią na działanie poszukującego klienta. Zwraca to uwagę również na zupełnie inny charakter internetu jako środka przekazu.

 
Internet jest zatem aktywnym przekaźnikiem treści, to klient stale poszukuje, odwiedza pewne miejsca – jest to sytuacja zupełnie inna niż w przypadku odbioru radia czy telewizji.

 
Zakaz reklamy w przypadku aptek internetowych jest to zatem pewnego rodzaju uszczuplenie komunikacji między apteką a pacjentem. Przepisy komplikują bowiem również działania w obrębie samej witryny, gdzie apteka fizyczna nie jest obłożona restrykcjami, jeśli chodzi o reklamy pojawiające się wewnątrz lokalu.

 
Samo dostosowanie działalności do ustawy, a także spadki ruchu wywołane zakazem reklamy przekładają się negatywnie na koszty prowadzenia działalności biznesowej. Apteka ma zatem dużo trudniej, jeśli chodzi o zaproponowanie atrakcyjnej oferty klientowi. W moim odczuciu nie są to korzystne zjawiska, w dłuższej perspektywie – również dla klienta.

 
III. Czy, zgodnie z wcześniejszymi założeniami, przepisy te chronią pacjentów?

 
Ustawa obowiązuje – w tym roku pacjent ogląda zdecydowanie mniej reklam podmiotów sprzedających leki i suplementy. Zgodnie z założeniem ustawodawcy pacjent jest chroniony przed reklamą aptek.

 
IV. Jak radzicie sobie Państwo z zakazem promowania apteki internetowej?

 
W internecie docieranie do klientów bez promocji jest przecież praktycznie niemożliwe…

 
Stawiamy przede wszystkim na szeroką ofertę i perfekcyjnie funkcjonujący BOK. Pomocna okazała się również dość mocna pozycja w wynikach organicznych Google’a. Nie bez znaczenia jest także aktywna komunikacja z klientami wewnątrz witryny.

 
V. Czy jeszcze przed styczniem 2012 r. musieliście Państwo przygotować aptekę na nadchodzące wówczas zmiany (m.in. pod kątem zmian w witrynie)? Jeżeli tak, to czy wiązało się to z dużymi dla Państwa firmy kosztami?

 
Do zmian zaczęliśmy się przygotowywać praktycznie w momencie podpisania ustawy – czyli bardzo wcześnie. Zmiany, które wprowadziliśmy, dotyczyły głównie statusu prowadzanej działalności i w związku z tym został zmieniony nieco model logistyczny.

 
To były najkosztowniejsze i najtrudniejsze zmiany w realizacji. Pozwoliło nam to prezentować za pomocą witryny oferty zarówno apteki, jak i sklepu. Z kolei taki model funkcjonowania pozwala nam na znaczną część działań komunikacyjnych, które prowadziliśmy przed wejściem ustawy w życie. Zmiany w obrębie witryny były oczywiście koniecznością, choć sama ich realizacja nie okazała się aż tak trudna i kłopotliwa, jak kwestie prawne i logistyczne.

 
VI. Czy te zmiany w znaczący sposób wpłynęły na Państwa działalność?

 
Na pewno zmiany skomplikowały wiele procesów, które zachodziły w aptece internetowej przed styczniem 2012 r. Ustawa niewątpliwie wpłynęła na formy pozyskiwania nowych klientów i w chwili obecnej marketing apteki internetowej jest wyzwaniem.

 
VII. W jaki sposób apteki internetowe docierają dziś do klientów (zwłaszcza nowych), skoro wiele wcześniejszych form promocji (m.in. bannery zewnętrzne, kampanie AdWords) wykluczyły nowe przepisy?

 
Jeśli apteka internetowa nie zmieniła w żaden sposób swojego modelu funkcjonowania, pozyskiwanie nowych klientów jest dość skomplikowane.

 
W chwili obecnej liczy się na pewno wysoka pozycja w wynikach organicznych.

 
Ważna jest również dobra oferta, która może przyciągnąć klientów np. przez porównywarki cenowe. Jeśli chodzi o zatrzymanie klienta na dłużej, wciąż ważna jest wysoka jakość jego obsługi i rzetelna komunikacja ze strony podmiotu sprzedającego.

 
VIII. Czy gdyby miał Pan dziś zdecydować się na założenie apteki internetowej (przy obecnym kształcie rynku), podjąłby Pan to wyzwanie?

 
Zależy, jakim kapitałem dysponowałbym, decydując się na taką formę inwestycji. Niewielki budżet zdecydowanie ograniczałby możliwości konkurowania na takim rynku.

 
[zobacz też: Skuteczna promocja apteki internetowej]

 

Zostaw odpowiedź