fbpx

Reklama w Internecie – mniej znaczy więcej

Polscy przedsiębiorcy wydają coraz więcej pieniędzy na reklamę online. Jej wartość przekroczyła już 1,75 mld zł.

Niestety często zamiast przyciągać nowych klientów, reklama ich odstrasza. Okazuje się bowiem, że reklama jest tym skuteczniejsza, im jej mniej.

Z definicji, ma ona promować, przekonywać o zaletach, wywoływać zainteresowanie, pobudzać pragnienie posiadania reklamowanego produktu. W praktyce coraz bardziej nas denerwuje i sprawia, że celowo nie kupujemy produktów, które w sposób szczególnie nachalny nas atakują oraz omijamy szerokim łukiem strony, na których jesteśmy bombardowani absurdalnymi reklamami.

Jak wynika z raportu „Reklama w Internecie” przygotowanego przez portal interaktywnie.com, najbardziej irytują nas reklamy w postaci wyskakujących banerów, które przesłaniają stronę www. Blisko 94 proc. respondentów uznało tę formę reklamy za budzącą skrajnie negatywne odczucia. Badanie pokazało także, że klikalność wcale nie idzie w parze z percepcją przekazów reklamowych. Formą o najwyższych CTR-ach czyli tzw. współczynniku klikalności są m.in. toplayery. Tymczasem jak wynika z raportu, przekazy w nich zawarte dostrzega jedynie 17 proc. badanych internautów.

Wniosek jest jeden – reklamy nie sposób pominąć, może to być nawet trudne, gdy zajmuje ona cały ekran, jednak kiedy nam się wyświetli, nie skupiamy się na jej treści, a na znalezieniu krzyżyka zamykającego okno.

źródło: blog.adstage.io

Coraz częściej jednak przedsiębiorcy sięgają po formaty, nastawione na interakcję między nadawcą a odbiorcą komunikatu, a przez to wyżej cenione i akceptowane. Taką drogę obrał m.in. LinkedIn, międzynarodowy portal społecznościowy specjalizujący się w kontaktach zawodowo-biznesowych. Ograniczenie reklam oraz zmiana ich formatu przełożyły się na dwuipółkrotny wzrost liczby odwiedzających w ciągu roku oraz zwiększenie liczby profili do 1,7 miliona.

Polityka reklamowa LinkedIn zakłada małą liczbę reklam na portalu i wykorzystywanie szablonów przygotowanych przez samą firmę, wkomponowujących się w interfejs portalu. Dzięki temu reklamy nie są agresywne, nachalne

tłumaczy Ewa Betkier, dyrektor sprzedaży w firmie BAN, wyłącznego partnera LinkedIn w Polsce.

LinkedIn postawił przede wszystkim na zachowanie równowagi pomiędzy skuteczną i efektywną komunikacją z klientem, a wygodą użytkowników. Jak podkreśla Betkier, firma dba w pierwszej kolejności o to, aby portal zachował swoją funkcjonalność.

Polsce przychody z reklamy rosną razem z przyrostem użytkowników. Gdy zaczynaliśmy w 2012 roku, to użytkowników zarejestrowanych w Polsce było 500 tys., a w tej chwili jest ich 1,7 mln. Tym samym rosną przychody z reklamy

mówi Ewa Betkier.

źródło: Newseria Biznes

Zostaw odpowiedź