fbpx

Sarenza: pierwszy rok w Polsce za nimi

Polski rynek mody w e-commerce puchnie od nowych graczy. Tym razem francuska Sarenza postanowiła pochwalić się pierwszym rokiem obecności na naszym rynku.

Przy okazji Sarenza poinformowała, że wypuściła w świat już 6 milionów zamówień!

Jak na giganta e-commerce to nie jest rekord świata, ale jak na sklep specjalistyczny to niezwykle poważna liczba. Jeszcze większe wrażenie robią obroty w wysokości 131 milionów euro w 2012 roku – kto Sarenzy nie zna, powinien przyjrzeć się jej bliżej.

 

Szczególną uwagę warto poświęcić jej sklepowi internetowemu – nie sposób odmówić mu charakteru i funkcjonalności. Zaskakujący jak na sklep modowy jest minimalizm i odważne postawienie na typografię, która odgrywa pierwszorzędną rolę w layoucie całości.

 

Grafiki tu jak na lekarstwo – całkowita odwrotność trendów głoszących wyższość wizualizacji w postaci obrazów.

 

Dodajmy do tego otwartą, zwięzła i klarowną politykę sprzedażową: 100 dniowy termin zwrotu towaru, bezpłatna wysyłka zamówień w kwocie powyżej 200zł. W końcu mądrze dobierane marki i szeroki ich wybór (588) no i mamy prostą receptę na sukces.

 

Żeby nie było tak słodko nie sposób pominąć faktu, że chociaż polski oddział Sarenzy chwali się dobrymi wynikami, to nie podaje konkretnych liczb, co świadczy o tym, że nie czuje się jeszcze zbyt pewnie w polskim otoczeniu. Trudno nazwać konkretnymi liczbami mocno niejasne stwierdzenia w stylu:

 

„Noworoczny sukces, możliwy dzięki wzrostowi sprzedaży o 53% w ciągu pierwszych 10 dni stycznia 2013 r., był najlepszym potwierdzeniem pozycji firmy na rynku.”

 

Wrażenie za to robi lojalność klientów na poziomie 95% – przynajmniej tak twierdzi Stéphane Treppoz, prezes Sarenzy.

Zostaw odpowiedź