fbpx

Sklep internetowy Sephora: krótka analiza usability

O tym, że Sephora najpierw planuje otworzyć sklep, a potem faktycznie to robi informowaliśmy już wielokrotnie. Pora na krótką analizę tego co przygotowali specjaliści do spraw sprzedaży kosmetyków luksusowych.

Czy Sephora.pl może zaskoczyć czymś nowym?

 

Przede wszystkim, sklep internetowy Sephora.pl wpisuje się w popularny już trend minimalizacji ilości kolorów, operowania przestrzenią negatywną oraz potęgowania wrażenia za pomocą mądrego wyboru odpowiednich krojów czcionek. Ponadto, strona nie została wykonana w technologii RWD (responsive web design).

 

Podstawowymi składowymi użytymi przez projektantów Sephory są: biel, czerń oraz uzupełniająca ciemna czerwień. Karta produktu pokazuje, jak świetnie przemyślano temat prowadzenia linii wzroku: od logotypu, przez kategorię produktową i zdjęcie produktu, po tytuł produktu. I dalej, przez warianty produktów z wezwaniem do zakupu, aż po podstawowe informacje zachęcające do zakupów online. Blisko zdjęcia umieszczono oceny klientów zaś jako dopełnienie dużą część miejsca poświęcono na produkty z tej samej linii.

 

 

Niecodzienne wrażenie robi strona kategorii produktów. Po pierwsze zwięzły prawy łam, który pokazuje cztery produkty proponowane przez Sephorę, cztery nowości, cztery najczęściej kupowane, oraz oferty specjalne – naturalnie także cztery. Bez natłoku i natręctwa. Ale to co decyduje o unikalnej funkcjonalności Sephory znajduje się w lewym łamie w dziale „filtruj”. Mnogość filtrów przyprawia o pozytywny zawrót głowy. Dla perfum to między innymi: cena, pojemność, stężenie, grupy zapachowe oraz sposób opakowania. Nie ustrzeżono się przy tym błędów: cena została umocowana na sztywno, podobnie jak pojemność opakowań z perfumami.

 

 

W końcu strona główna. Dół przygotowano na podobieństwo strony z podkategorią produktową, góra zaś to prosty baner z pięcioma istotnymi informacjami – strona jest wyraźnie nastawiona na nowych odwiedzających. To zrozumiałe dopóki nie zbierze się szerokiej powracającej publiczności lepiej nie komplikować przekazu. Spójności stronie dodają grafiki znane ze strony produktowej, które podkreślają jasne zasady kupowania w Sephora.pl.

 

 

Na koniec informacja o stronie mobilnej, a raczej jej braku. To raczej formalność, kiedy zostanie wdrożona – poniżej zrzut ekranu z amerykańskiej m-strony.

 

Zostaw odpowiedź