fbpx

Smartfonowe składaki – z cyklu branża szuka pieniędzy

Media obiegła informacja, że Motorola wymyśliła projekt Ara, który został wymyślony już kilka miesięcy wcześniej przez ruch społecznościowy Phoneblock.

Jedni krytykują, że to przesada, inni chwalą, że nowatorstwo. Zaś konkurenci przyglądają się pytając w myślach – czy będzie z tego kasa?

 

Tajemnicą poliszynela jest fakt, że rynek smartfonów kurczy się. Nie widać tego po ilości reklam ani zalewie kolejnych modeli – z drugiej strony zacięta konkurencja może sygnalizować taką właśnie sytuację. Widać to chociażby na rynku operatorów telekomunikacyjnych.

 

Smartfon modułowy wydaje się być genialnym rozwiązaniem kłopotliwej sytuacji, w którą dobrowolnie wplątali się producenci smartfonów. Zauważył to ostatnio prof Kazimierz Krzysztofek, który stwierdził, że z jednej strony producenci pragną, aby smartfon zastąpił prawie każde urządzenie, a z drugiej strony dzielą rynek na coraz mniejsze kawałki. Czego przykładem jest smartwatch.

 

Mamy tu do czynienia z wewnętrznym kanibalizmem, który wynika z braku mądrej, długofalowej strategii – jest tylko krótki szus po będącej u szczytu fali. Najlepszy przykład to Samsung, który może i jest liderem rynku smartfonów, ale z pewnością nie ma wiele do powiedzenia w kwestii tego, jak ów rynek będzie wyglądał za 3 czy 5 lat. Tutaj brylują producenci tacy jak Google czy Nokia.

 

Smartfon modułowy pozwoliłby na rozwinięcie sytuacji w kierunku bardziej dojrzałych rynków takich jak na przykład samochodowy, gdzie nie zarabia się na autach, ale na ich serwisie i innych usługach. Do tej pory smartfon był urządzeniem bezobsługowym, co niezwykle bolało producentów, zaś rynek aplikacji został zdominowany przez innych podwykonawców.

 

Czy Motoroli sę uda? Nie wiadomo, jednak fakt, że propozycje modularnego smartfonu wysunęło Google nie dziwi ani trochę – wszak ich modularny system operacyjny zdominował rynek w ledwie 3 lata.

Zostaw odpowiedź