Social media od 16 roku życia? I dobrze.

Kazimierz Krzysztofek, jeden z najlepszych polskich socjologów rozwoju i nowoczesnych technologii, a więc i Internetu, zwykł mawiać, że wdzieranie się Internetu w nasze życie to sytuacja porównywalna do wyrastania nowych zębów u dziecka.

Ból jest ogromny, niemniej jak dezorientacja. Musi upłynąć sporo czasu (czasami i krwi), żeby sytuacja ponownie wróciła do kruchej normy.

 

 

Historię ludzkości moglibyśmy z łatwością opisać poprzez zmagania z otaczający nieprzyjaznym otoczeniem za pomocą coraz to nowocześniejszych wynalazków, które po drodze musieliśmy uspołecznić tzn odnaleźć im miejsce w naszym porządku społecznym. Aby to uczynić, wielokrotnie odwoływaliśmy się do naszych wartości społecznych, aby stworzyć nowe normy, dla nowych wynalazków. Kazimierz Krzysztofek nazywa to zjawisko wytwarzaniem antyciał przez kulturę.

 

Po co mielibyśmy tworzyć nowe normy? Ano po to, żeby nowoczesna technologia nie zniszczyła naszych kruchych systemów społecznych, czy to poprzez erozję najważniejszych wartości, czy też dosłownie poprzez biologiczną eksterminację naszych ciał. Przykłady? Pójdźmy w skrajność: regulacje związane z użyciem broni biologicznej i atomowej.

 

Po co tak skrajne i doniosłe wyjaśnienia? Aby wskazać, że regulacje to nie tylko samo zło, jak twierdzą ludzie o płytkim wglądzie w rzeczywistość. Jest to forma kształtowania rzeczywistości społecznej zgodnie z naszymi oczekiwaniami i przekonaniami, które wypływają z wartości.

 

Dzisiaj w coraz większej liczbie rozsądnych ludzi dojrzewa przekonanie, że nie chcemy oglądać w Internecie obnażających się nastolatków oraz nie czytać ich niedojrzałych komentarzy, które nadają się co najwyżej do „ustnej” publikacji na szkolnym korytarzu w trakcie przerwy.

 

I jest to przekonanie co najmniej rozsądne.

 

Zostaw odpowiedź