fbpx

Spore zmiany na rynku mobilnym

Wielkimi krokami zbliża się moment finalizacji transakcji zakupu Nokii przez Microsoft. Wiele wskazuje na to, że znaną fińska markę zastąpi wkrótce na klapkach smartfonów logo giganta z Redmond. Tymczasem „The New York Times” donosi na jednym ze swoich blogów, że na kierownictwo Apple rośnie presja na to, aby na rynku pojawił się odmiana iPhone’a z większym ekranem.

Założona przez Billa Gatesa firma poinformowała na swoim blogu, że rozpoczęty we wrześniu ubiegłego roku proces przejęcia działu Nokii, odpowiedzialnego za produkcję smartfonów wchodzi właśnie na ostatnią prostą. Firmie udało się uzyskać ostateczną zgodę odpowiednich organów na przejęcie legendarnego wytwórcy telefonów komórkowych. Tyle, jeśli chodzi o dane oficjalne. Dużo ciekawiej prezentują się jednak nieoficjalne informacji, jakie płyną ze strony producenta Windowsa.

Zdaniem serwisu CNET, Microsoft w liście do swoich biznesowych partnerów poinformował, że zamierza zrezygnować z nazwy Nokia Corporation/Nokia Oy (Oy to oznaczenie używane w Norwegii oznaczające spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością). Amerykański gigant poinformował kontrahentów, że ewentualny rebranding nie wpłynie w żaden sposób na warunki zawartych kontraktów i umów.

Czy zmiana nazwy z Nokii na Microsoft to ruch w dobrą stronę? Moim zdaniem tylko pod warunkiem, że twórca okienek ma długofalową perspektywę swojej obecności na rynku urządzeń mobilnych. Marketingowa unifikacja nazewnictwa może być wówczas zrozumiała i opłacalna. Niemniej jednak “zabijanie” brandu Nokii dla wielu klientów może wydać się wręcz prawdziwym świętokradztwem i dowodem całkowitej bezmyślności w działaniach Microsoftu. Czas okaże, czy jest tak w istocie?

Ciekawe wieści płyną także strony innej dużej korporacji – Apple. Analitycy spekulują, że w ramach kolejnej generacja iPhone’ów, gigant z Cuppertino w końcu się “przełamie” i zaprezentuje urządzenia z ekranami 4,7 a być może nawet 5,5-cala. Taką nadzieję wyraził m. in. Paul Semenza, analityk firmy badawczej NPD DisplaySearch. Semenza powołuje się na informacje od różnych dostawców korporacji. Podobne wieści w ostatnim czasie przynosiły także depesze prasowe znanych agencji informacyjnych, m. in. Reutersa i Bloomberga.

Zostaw odpowiedź