fbpx

Spotify w pełni mobilny, z Led Zeppelin na wyłączność, WiMP kłania się audiofilom

W życiu każdego redaktora, gorszego bądź lepszego, przychodzi moment, kiedy musi pouprawiać nieco prywaty.

Pora i na mnie, a całą sytuację wywołało Spotify ogłaszając mariaż z samym Led Zeppelin.

 

Większość mediów podała do wiadomości, że Spotify wyraźnie zaczyna wygrywać wyścig z Deezerem i WiMPem. Wszak darmowa wersja mobile to nie lada gratka – a wszystko to w celu zachęcenia większej niż aktualne 20% ilości użytkowników do korzystania z płatnej, abonamentowej wersji Spotify.

 

Pomimo faktu, że tylko co 5 użytkownik decyduje się płacić za muzykę to w 2012 roku Spotify zanotowała blisko 600 milionów dolarów obrotu oraz stratę – blisko 80 milionów uSD. W dodatku na karku ma niezadowolonych artystów, którzy jak podaje Gazeta Wyborcza otrzymują od każdego utworu skromne 0,006-0,0084 euro.

 

Deezer zamilkł, ale dłużny nie pozostał WiMP, który poinformował, że uruchamia w Polsce usługę Hi-Fi skierowany do miłośników wysokiej jakości dźwięku. Bezstratna jakość w formacie FLAC ma być dostępna w miesięcznej cenie nie wyższej niż cena dobrej płyty CD.

 

Wracając jednak do prywaty – na marginesie wiadomości Spotify poinformował, że uzyskał wyłączność na muzykę samego Led Zeppelin. Chociaż większość redakcji umieściłą tę informację na marginesie, to kto wie, może okazać się to argumentem mocniej przekonującym wiele osób ze starszego pokolenia niż możliwość słuchania muzyki na smartfonie.

 

Niestety, Spotify nie posiada pełnej dyskografii Led Zeppelin (przyznaje się, musiałem sprawdzić). Brakuje między innymi niszowego albumu Live at BBC oraz Celebration Day – genialnego koncertowego dzieła z powrotu Led Zepppelin do grania po ponad 20 latach przerwy.

 

A oto co stracili wszyscy fani tych nadzwyczaj żwawych Panów dobiegających 70-tki.

 

Zostaw odpowiedź