fbpx

Technologie: rzecz o tym jak gorszy telewizor wyparł lepszy

Zewsząd dobiegają nas informacje o tym, że producent najlepszych popularnych telewizorów na świecie Panasonic rezygnuje z produkcji swoich plazmowych wyświetlaczy.

To przykry przykład tego, jak marketing, niskie ceny i niewybredni klienci odsyłają jedną z najlepszych technologii wyświetlania obrazu wprost do lamusa.

Chociaż twardogłowi zwolennicy wolnego rynku zwykli mawiać, że dobry produkt i producent sam broni się na rynku to przykład Panasonica pokazuje, że bliżej prawdy co do wymiany wolnorynkowej idei miał Mikołaj Kopernik, który ze smutkiem skonstatował: gorszy pieniądz wypiera lepszy.

 

Naturalnie, to tylko bałamutne uproszczenie, ale sprawy należy upraszczać wszędzie tam, gdzie to tylko możliwe – tak przynajmniej twierdził Einstein.

 

Historia ostatnich 20 lat Panasonica to przede wszystkim historia telewizora plazmowego – na początku dalekiego od ideału pod wieloma względami praktycznymi, ale doskonałego, jeśli chodzi o reprodukcję obrazu.

 

Chociaż czas, ogromny upór i wagon gotówki pozwolił Panasonicowi uporać się z właściwie wszystkimi wadami plazmy dziś ta znakomicie dopracowana technologia schodzi ze sceny.

 

Ustępuje miejsca wyświetlaczom LCD z krawędziowym podświetleniem LED – produktowi, który sam w sobie nigdy nie był wielkim przełomem technologicznym. Jego pierwotnym przeznaczeniem było wypełnienie kilku luk na rynku – chodziło o technologię skrajnie energooszczędną, pozwalającą do granic możliwości „wypłaszczyć” obudowę telewizora i nadać jej elegancki wygląd. Nie było mowy o poprawieniu jakości obrazu – cele były zasadniczo inne (co innego telewizory z pełnym podświetleniem LED, ale to historia na inną okazję – dobry telewizor Full LED jest drogi i niezwykle rzadki – jedyny produkcyjny model Sony kosztuje blisko 12.000zł)*.

 

*Nawet największy propagator technologii Full LED (czyli Sony) musiał stopniowo zrezygnować z niej na rzecz banalnej wersji krawędziowej – od tego też momentu Sony zaczęło gwałtownie tracić rynek na rzecz Samsunga, który zalał rynek tanimi krawędziowymi LEDami zawzięcie przy tym twierdząc, że to przełomowa technologia. Wybuchowa mieszanka marketingu, znakomitej stylistyki i ultra-cienkich obudów zrobiła swoje.

 

Po latach okazuje się, że potrzeby rynku były także zasadniczo inne – klienci nie potrafili zauważyć różnicy w obrazie między seryjnie zdobywającą laury za jakość obrazu plazmą Panasonica, a krawędziowym LEDem Samsunga czy LG. Każdy za to widział różnicę w grubości obudowy, szerokości ramki (czasami nie było jej w ogóle) oraz znacząco niższy pobór mocy, który de facto przekładał się na roczne oszczędności liczone w kwotach mniejszych niż koszt jednego filmu na płycie Blu-ray.

 

I tu docieramy do sedna sprawy – nie tylko nieuczciwy marketing koreańskiej konkurencji zniszczył plazmę, ale także czarny PR, który głosił, że jest to technologia awaryjna, a prądożerne wyświetlacze wypalają się zaraz po upłynięciu okresu gwarancyjnego. Nie pomagali także niedouczeni sprzedawcy – szczególnie w Polsce mocno ugłaskani “szkoleniami” przez konkurencyjnych producentów oraz innymi licznymi zachętami do sprzedawania nie tego co najlepsze, ale najbardziej opłacalne – w krótkim rozrachunku.

 

Do całej sprawy można podejść co najmniej w dwojaki sposób. Z jednej strony można skonstatować, że rynek nie potrzebuje lepszej jakości obrazu – tutaj postęp technologiczny nie jest potrzebny – taka jest wola ludu. Z drugiej jednak, czy lud jest w pełni świadom co wybrał?

 

Pozostaje jeszcze kazus koncernu Sony, który włożył wiele wysiłku w rozwój i wdrożenie technologii LED do masowej produkcji. Po czym został przy pomocy owej technologii zepchnięty do głębokiego narożnika sprzedażowego – chociaż w kwestii jakości i zaawansowania technicznego przez cały czas był niekwestionowanym liderem.

 

Czy japoński gigant wyciągnął wnioski ze swoich decyzji? Przekonamy się już niebawem – w tym roku Sony wprowadzi pierwsze szeroko dostępne modele w super nowoczesnej rozdzielczości 4K Ultra HD – czterokrotnie większej od standardowego Full HD. Po raz kolejny Sony jest największym orędownikiem nowej technologii, której standard może wywrócić rynek do góry nogami. Czy tym razem Japończycy nie strzelą sobie w kolano?

 

A gdzie w tym wszystkim jest Panasonic? O telewizorach plazmowych w rozdzielczości 4K Ultra HD ani słychu, chociaż producent opanował tę technologię już w 2010 roku! Jaki więc będzie los ukochanej przez kinomanów plazmy? Po burzy artykułów na temat likwidacji produkcji telewizorów plazmowych Panasonic zdobył się tylko na dementi, że nic jeszcze nie zostało postanowione. Z naciskiem na jeszcze.

2 komentarze

  1. lajkonik 25-03-2013
  2. Jeriho 27-03-2013

Zostaw odpowiedź