fbpx

TED: Przyszłość pracy? Człowiek vs maszyna lub człowiek + maszyna

Kwietniowa konferencja TED (Technology, Entertainment and Design) przyniosła niezwykle ciekawą dyskusję o tym, czy wzrost gospodarczy oraz napędzające go innowacje to przeszłość, czy też wszystko jest w jak najlepszym porządku.

W dyskusji starli się ze sobą dwaj intelektualni tytani: Erik Brynjolfsson i Robert Gordon.

Teza postawiona przez Roberta Gordona brzmi podobnie do słów wielu ekonomistów: kończy się era wzrostu gospodarczego i wielkich innowacji.

 

Nadchodzi czas wielkiej stagnacji. Wszystko to co najważniejsze do życia zostało już wynalezione: szybki transport, infrastruktura, media. Podobnie sprawa ma się z czynnikami społeczno-politycznymi: demografia, edukacja, zadłużenie państw, nierówności – potencjał tych pozytywnych wyczerpał się, zaś zagrożenie ze strony negatywnych gwałtownie narasta.

 

Czarnowidztwo Gordona ma pewne pokrycie w liczbach – dla 99% amerykańskiego społeczeństwa ostatnie kilkadziesiąt lat rozwoju USA mieściło się w rocznym wzroście dobrobytu o ok 0.8%, przy średniej 2.0% dla całości. Co oznacza, że jeden górny najbogatszy procent amerykańskiego społeczeństwa od wielu lat skutecznie gromadzi i konsumuje owoce wzrostu gospodarczego, które wypracowuje cały kraj.

 

Przeciętny Amerykanin najwięcej zyskał między 1900 a 1950 rokiem, kiedy to w każdym amerykańskim domu zagościło auto, centralne ogrzewanie, lodówka i pralka, bieżąca woda, kanalizacja. Wszystko to pozwoliło wysupłać potężne ilości czasu i energii, które Amerykanie rzucili w wir rozwoju gospodarczego.

 

Aby udowodnić swoją tezę sięga Gordon do wykresu pokazującego dynamikę wzrostu i pokazuje, że najlepsze już za USA, czyli tak naprawdę za całym Zachodem.

Zupełnie inaczej do tematu podchodzi Erik Brynjolfsson, który przedstawia więcej przekonujących argumentów na obronę swojej tezy, że wzrost produktywności ma się bardzo dobrze podobnie jak wzrost gospodarczy.

 

Zdaniem Brynjolfssona największym problemem naszych czasów jest wyraźny rozbrat produktywności oraz zatrudnienia. W “Wieku Inteligentnych Maszyn” możliwy jest bezzatrudnieniowy wzrost gospodarczy, jednak jest on tylko chwilową sytuacją, dopóki przedsiębiorstwa nie zrozumieją, że największe korzyści mogą odnieść łącząc pracę ludzi i maszyn. Stąd dylemat przed którym staje wiele firm: „maszyny czy ludzie?” jest fałszywy, zaś rozwiązaniem całej sytuacji jest połączenie zdolności cyfrowych maszyn oraz ludzkiego umysłu.

 

Podobnie jak przed blisko 200 laty po rewolucji elektryczności większość fabrykantów nie rozumiała, że aby skorzystać z faktycznego dobrodziejstwa prądu trzeba kompletnie przeorganizować sposób produkcji. W efekcie nowych form organizacji pojawiły się nowe miejsca pracy. Na potwierdzenie tego pokazuje Brynjolfsson aktualny wykres wzrostu produktywności, który jak ulał pokrywa się z najlepszymi latami ery rewolucji przemysłowej. Z tego wniosek, że najlepsze dopiero przed nami.

Robert J. Gordon to wychowanek Harvardu, Oxfordu oraz MIT, wykładowca nauk społecznych na Northwestern Uniwesity, wybitny ekonomista badający problem produktywności, wzrostu oraz bezrobocia.

Poniżej pełne wystąpienie Gordona:

Erik Brynjolfsson to wychowanek Harvardu oraz MIT, wykładowca MIT, wybitny znawca problemu produktywności, marketingu, informacjonalizmu, obrotu dobrami cyfrowymi, współautor słynnej i poczytnej książki “Race Against The Machine: How the Digital Revolution is Accelerating Innovation, Driving Productivity, and Irreversibly Transforming Employment and the Economy.”

Poniżej pełne wystąpienie Brynjolfssona:

Zostaw odpowiedź