fbpx
airbnb logo

Trybunał Sprawiedliwości: Airbnb jest tylko platformą, a nie agentem pośrednictwa nieruchomości

Właściciele Airbnb mogą odetchnąć z ulgą – Europejski Trybunał Sprawiedliwości uznał, że platformę nie obejmują przepisy dotyczące klasycznych agentów nieruchomości.

Cała sprawa wpisuje się w trend „antyuberyzacji” jaki rozlewa się w Europie i nie tylko. Polega on na obwarowywaniu prawem dotychczas swobodnej działalności rozmaitych platform określanych mianem wikinomicznych przez Dana Tapscotta i Anthony’ego Williamsa.

Platformy te zagrażają swoim dynamicznym rozwojem przedstawicielom klasycznych zawodów, które są silne regulowane przez prawodawstwo poszczególnych krajów. Konsumenci często decydują się na korzystanie z nich, ponieważ lepiej odpowiadają ich stylowi życia oraz są znacznie bardziej dostępne dzięki aplikacji na telefon, która działa tak samo w każdym kraju według tych samych przejrzystych reguł. Ponadto, brak regulacji sprawia, że wykonawcy usług życzą sobie zdecydowanie mniej pieniędzy, ale jakość owych usług może być bardzo rozbieżna, w zależności od jednostki, która je świadczy.

Sprawa Airbnb zaczęła się we Francji, gdzie francuskie stowarzyszenie turystyczne AHTOP wystąpiło ze skargą, w ramach której zarzuciło platformie brak posiadania stosownej licencji agenta pośrednictwa nieruchomości.

Z kolei Trybunał orzekł, że Airbnb powinno być sklasyfikowane jako „usługa społeczeństwa informacyjnego” – wg dyrektywy UE 2000/31. Według Trybunału jedyną funkcją Airbnb jest dostarczenie narzędzia do prezentacji usług wynajęcia lokalu na krótki termin, nie zaś bezpośrednie pośrednictwo w transakcji.

Jest to wyrok inny niż w przypadku Ubera, który powoli zostanie objęty regulacjami prawnymi dla korporacji taksówkarskich. W przypadku Airbnb sąd wskazał, że główną usługą jest pośrednictwo, a nie wynajem, co sprawia, że zastosowanie prawa, na podstawie którego zapadł wyrok w sprawie Ubera, nie może mieć miejsca w tym przypadku.

Tagi:,

Zostaw odpowiedź