fbpx

Telewizja w internecie. Internet w telewizji – Medium is a message

Znajomość i umiejętne wdrażanie wiedzy z zakresu teorii komunikacji społecznej nie jest najmocniejszą stroną większości osób odpowiadających za budowanie strategii marketingowych. I trudno kogokolwiek za to winić. Chyba mało kto spotkał na swojej drodze szefa, który namawiałby swoich podwładnych do studiowania problemów naukowych ze swojej dziedziny zawodowej. W końcu mało kto jest gotowy zaprzeczyć obiegowej opinii, że rzadko kiedy łatwo można wdrożyć teorię w życie (szczególnie teorię nauk społecznych).

Taka to już przypadłość prawdziwej nauki, że woli zadawać pytania niż udzielać odpowiedzi – szczególnie, gdy ma swoje korzenie w filozofii. Z kolei praktyka marketingu żyje własnymi problemami, które musi rozwiązywać, aby przetrwać. I nie jest istotne, czy rynek potraktujemy niczym pole bitwy, ekosystem czy sieć relacji. Praktyka działa w krótkim zero-jedynkowym systemie „problem-rozwiązanie”, zaś nauka w niekończącym się ciągu: problem-rozwiązanie-problem-rozwiązanie i tak dalej. Dlatego jedynie najwięksi gracze na rynku mogą sobie pozwolić na wdrażanie wiedzy akademickiej w życie, a tylko nieliczni dokładają cegiełkę do produkcji elitarnej akademickiej wiedzy.

 

Przykładem takiej firmy jest Intel Corporation, który być może jako jedyny na świecie posiada obsadzone stanowisko „futurysty i projektanta nowych technologii”. Do jego zadań należy przewidywanie w jakim kierunku zmieni się elektronika użytkowa, komputery, oraz sposób korzystania z nich przez społeczeństwa. Jest to stanowisko kluczowe z punktu widzenia rozwoju firmy, której podzespoły można odnaleźć w ogromnej liczbie urządzeń elektronicznych na całym świecie. Jednym z powodów powstania tego tekstu jest prognoza Intela, która mówi o znaczącym wzroście roli urządzeń domowej rozrywki (home entertainment) w naszym życiu. Ktoś przytomnie zapyta – ale co to ma wspólnego z nauką, marketingiem internetowym i tytułową telewizją?

 

 

Medium is a message.

48 lat temu Marshall McLuhan kanadyjski teoretyk komunikacji społecznej, który ukuł pojęcie globalnej wioski napisał także inne znamienite słowa – medium is a message, czyli przekaźnik jest przekazem. Innymi słowy media (czyli internet telewizja, pismo) determinują swoją strukturą sposób w jaki odbieramy ich przekaz. Chociaż całość brzmi skomplikowanie, to jest dość prosta – otóż blisko pół wieku temu ów kanadyjski profesor literatury zauważył, że treść przekazu jest sprawą drugorzędną, zaś najistotniejsza jest forma. Na przykład pismo zmusza nas do liniowego odbioru informacji – czytanie linijka po linijce prowadzi do dozowania informacji oraz specyficznego ich łączenia ze sobą w pamięci. Telewizja ze względu na sposób wyświetlania obrazu pobudza zupełnie inne obszary mózgu, stąd często siedząc przed telewizorem czujemy się nieco ubezwłasnowolnieni i mamy problem z dokładnym zapamiętaniem informacji.

 

McLuhan dodał także, że kończy się era liniowego odbioru mediów i komunikacji na rzecz symultaniczności, to jest jednoczesności, czy też równoczesności w percepcji mediów oraz ich treści. Chociaż ta intuicja ma blisko 50 lat potwierdziły ją badania profesora Gary’ego Smalla z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles, który zauważył, że internet zmienił zasadniczo nasze zachowania – także jako konsumentów. Aktualne badania pokazały, że używanie internetu prowadzi do myślenia wielowątkowego, które polega na zajmowaniu się kilkoma rzeczami naraz, a w efekcie do spadku koncentracji i wydajności. Muszę tu nadmienić, że jest to spore uproszczenie z powodu braku miejsca np.: ostatnie badania dowiodły, że człowiek nie jest w stanie dosłownie myśleć wielowątkowo. Zachodzi tu raczej proces ciągłego przeskakiwania niepodzielnej uwagi od zadania do zadania, niczym zepsuta igła w gramofonie, która przeskakuje między ścieżkami.

 

 

Wracając do meritum sprawy – teorie McLuhana nadały kierunek badaniom, których zwieńczeniem są szczegółowe informacje na temat zmian zachowań konsumentów mediów, czyli osób, które oglądają nasze reklamy. Zmieniająca się struktura mediów sprawia, że odchodzimy od biernego przyswajania treści ze skupioną w pełni uwagą na rzecz aktywnej konsumpcji z mocno rozproszoną uwagą.

 

 

Telewizja w internecie.

Przynajmniej tak było dotychczas w przypadku konsumpcji mediów internetowych, które przyzwyczaiły nas do aktywnego udziału ze strony targetu reklamowego. Dodatkowo ów udział jest mierzalny dzięki wskaźnikom CTR i konwersjom. To sytuacja niezwykle komfortowa, w stosunku do reklamy prasowej czy telewizyjnej. A powinno być jeszcze lepiej w końcu większość młodych Polaków rezygnuje z telewizji na rzecz dostępu do sieci – taki jest ogólnoświatowy trend wśród młodzieży. Ponadto coraz większą popularność zdobywają usługi video on-line, a wraz z nim nowe formy reklamy, które cieszą się zdecydowanie wyższymi współczynnikami CTR, a więc i konwersjami. Ale to tylko jeden trend, trzeba pamiętać także o przeciwnym, który może skazać pecety na wymarcie – a wraz z nimi dużą część reklam video.

 


Artykuł o tematyce internetu w telewizji pochodzi z magazynu Mensis.pl nr 9.


Zostaw odpowiedź