fbpx

Tworzenie modeli biznesowych A.Osterwalder, Y. Pigneur – recenzja książki

“Przewodnik dla wizjonerów, ludzi pragnących wyznaczać własne zasady gry i tych, którzy chcą podważać status quo – dla ludzi, którzy myślą o projektowaniu przedsiębiorstw przyszłości lub zmianie przestarzałych modeli biznesowych!”

Cytowane powyżej słowa autorów książki, 470 osób z 45 krajów zaangażowanych w jej tworzenie, 9 lat badań i ponad 13 gigabajtów treści – te imponujące słowa i liczby zapowiadały prawdziwą rewolucję – “Podręcznik wizjonera”. Czy rewolucja była i dlaczego mnie ominęła – sprawdziłem.

W jeden dzień przeczytałem dwa rozdziały książki i rozpocząłem czytanie kolejnego pod tytułem “Projekt” – to było w marcu, skończyłem dopiero dziś (czerwiec). Do książki podchodziłem z dużym zainteresowaniem, a pierwsze strony, a nawet rozdziały absorbowałem z przyjemnością. Prosty język, syntetyczne obrazowanie zagadnień, które od dawna rozrzucone po wielu książkowych pozycjach niekoniecznie stanowiły spójną całość w mojej głowie. Zapowiadało się nieźle choć nie było tam jeszcze rewolucji było naprawdę przyjaźnie – zarówno dla początkujących jak i zaawansowanych iście niezbędny agregator biznesowych strategii. Dodatkowo, a może przede wszystkim, uświadomienie możliwości sprowadzenia większości strategii do zaproponowanych przez Osterwaldera i Pigneura dziewięciu pól modelu biznesowego to prawdziwie mistrzowska optymalizacja złożonych dotychczas prezentacji biznesowych.

Omawiane w drugim rozdziale (“Schematy”) strategie, to również udane zestawienie. Chris Anderson “Za darmo”, “Długi ogon: ekonomia przyszłości – każdy konsument ma głos” czy Kim i Mauborgne “Strategia błękitnego oceanu” – skondensowane i przedstawione w jednym rozdziale książki i podparte realnymi przykładami – rewelacja.

I co dalej? Dalej miało być tylko lepiej, w końcu pierwszy rozdział wydawca udostępnia za darmo, a drugi jest zbiorem różnych pozycji. Zatem pozostałe rozdziały to samo mięso?

Mięsa nie było, a przynajmniej ja go nie znalazłem. Do trzeciego rozdziału wracałem kilka razy, mniej lub bardziej skoncentrowany na treści, która zwyczajnie przestała mnie interesować. Trzeci rozdział miał pobudzać kreatywność, podsuwał reguły i ćwiczenia warte zastosowania przed rozpoczęciem opracowywania modelu biznesowego (więcej o trzecim rozdziale w podsumowaniu).

W czwartym rozdziale było już znacznie lepiej choć nie zabrakło wielu stron poświęconych sprawom oczywistym, np. analiza SWOT. Niemniej pytania otwarte, które mają zwrócić uwagę projektanta na otoczenie modelu biznesowego spełniają swoją rolę należycie. Może nie specjalnie odpowiadał mi analizowany w tej części książki przykład – branża farmaceutyczna, ale na pewno nie było to najnudniejsze zagadnienie na jakim można opierać analizę. Zatem zarówno pytania otwarte, jak i zwrócenie uwagi na analizę rynku i konkurencji, przewidywanie trendów rynkowych czy uwarunkowania makroekonomiczne zaliczam zdecydowanie in plus.

Piąty rozdział o dźwięcznej nazwie “Proces” był ciekawym podsumowaniem myśli przedstawionych w podręczniku i sposobem na przekształcenie ich w instrukcję typu krok po kroku. Do gustu przypadł mi jeden z wykresów, który choć jest zwieńczeniem całej zawartości książki, dość niezgrabnie udało mi się powielić.

Ta kopia w zestawieniu z oryginałem mogłaby sugerować, że celowo uszczupliłem lub co gorsze ująłem nieco skomplikowania etapowi badawczemu (w końcu książka jest zbiorem 9 lat badań i doświadczeń), ale uspokajam – to wyłącznie moja niezręczność zdecydowała o ostatecznym kształcie wykresu, który z całą stanowczością popieram również w pierwotnej wersji.

I słowem podsumowania. Książka jest dobra, a przy krótkich omówieniach poszczególnych rozdziałów widać miejsca, które zdecydowanie zaliczyłem do udanych. Nudy trzeciego rozdziału nie nadrobił jednak ani ciekawy design, ani imponujący model biznesowy książki, który został odkryty w jej ostatniej części.

Książka jest idealna dla osoby, która myśli o pierwszym biznesie i nie wie na co zwrócić uwagę, nie wie że poza produktem i/lub klientem istnieje szereg czynników zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz przedsiębiorstwa, które determinują ostateczny sukces bądź porażkę.

Z drugiej strony polecam książkę każdemu kto zamierza usystematyzować swoją wiedzę na temat strategii lub potrzebuje podręcznej ściągi do pracy z modelami biznesowymi. Prawdopodobnie jako przeciętny/kiepski wykładowca nie doceniłem jedynie roli rysowania krowy w celu intelektualnego pobudzenia, tudzież rozbudowanego kursu rysowania wspak, które zapełniły większość stron trzeciego rozdziału. Być może dla innych czytelników te proste ćwiczenia to przełom, dla mnie to przypomnienie lektur z cyklu “…dla opornych” – tytuł wydania: kreatywność dla opornych.

1 komentarz

  1. Rafał 12-06-2012

Zostaw odpowiedź