fbpx
dofinansowanie dla projektów informatycznych 2014-20

Tykająca bomba, czyli Media Markt i Saturn a sprzedaż w internecie

Zmiany, zmiany, zmiany. Tak w największym skrócie można by podsumować to, co czeka największą w Europie sieć marketów z elektroniką konsumencką. Szykuje się głęboka restrukturyzacja. Powód? E-konkurencja coraz mocniej daje się Niemcom we znaki.

O tym, że sieci Media Markt i Saturn przespały rewolucję e-commerce nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Doskonale widać to na przykładzie naszego polskiego rynku, gdzie rodzime RTV Euro AGD “weszło” do sieci znacznie szybciej niż międzynarodowy rywal i radzi sobie na tym polu znacznie lepiej.

Jak informuje Reuters, obie sieci sklepów zapowiedziały plany restrukturyzacji w odpowiedzi na rosnącą presję ze strony sklepów internetowych. Jak stwierdził dyrektor generalny niemieckiej spółki Metro AG, do której należą obie sieci:

 

Europejski handel elektroniką musi się zmierzyć z poważnymi wyzwaniami. Jako rynkowy lider tego segmentu, zdecydowaliśmy się na głęboką reorientację, aby zabezpieczyć naszą pozycję na przyszłość.

 

Norberg dodał, że skala zmian, jakie zajdą w firmie będzie największa od chwili powstania w 1979 r. Dowodem nowego podejścia spółki do tematu sprzedaży w Internecie jest decyzja o powołaniu nowego działu, odpowiedzialnego wyłącznie za obszar e-sprzedaży, koordynującego wprowadzenie nowej strategii.

 

Przypomnijmy, że uruchomienie internetowego kanału sprzedaży było w Metro AG przekładane aż do 2010 r. Przyczyną była postawa, jaką prezentował Eric Kellerhals, założyciel niemieckiego giganta, który jest w posiadaniu 22 proc. akcji firmy. Obecnie Kellerhals po raz kolejny wysunął oskarżenia do członków zarządu spółki. Burza wybuchła po tym, jak założyciel Media Marktu poinformował na swojej stronie internetowej, że spółka rozpoczęła poszukiwania następcy Norberga. W oficjalnym komunikacie przedstawiciele spółki stwierdzili, że są “zdziwieni zaskakującymi i dziwacznymi wypowiedziami Kellerhalsa”. Sam Norberg dodał z kolei, że nigdzie się nie wybiera i zamierza pracować do końca obecnego kontraktu, czyli do końca 2015 r.

Co ciekawe przed upublicznieniem kolejnych wypowiedzi Kellerhalsa, Norberg w rozmowie z dziennikiem “Die Welt” zapewnił, że nowe plany spółki mają wsparcie wszystkich menadżerów wysokiego szczebla, również tych szczególnie mocno przywiązanych do tradycyjnego, czyt. stacjonarnego modelu sprzedaży.

W chwili obecnej w jej posiadaniu jest 950 placówek w 17 państwach.

Zostaw odpowiedź