fbpx

UOKiK mówi stop dla „wyszukiwaczy” klauzul niedozwolonych. Czy aby na pewno?

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zamierza ukrócić praktyki stowarzyszeń, które pod pozorem ochrony konsumentów wystosowują przeciwko przedsiębiorcom pozwy do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów o uznanie wzorca umowy za niedozwolony.

Sprawą stowarzyszeń, mainstreamowe media zainteresowały się w ostatnim czasie po tym jak Stowarzyszenie Ochrony Konsumentów Patronus wystosowało w stosunku do przedsiębiorców masowe wezwania do zawarcia ugody – a w przypadku braku zainteresowania ugodą – pozwy do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Patronus reprezentując kilku lub też kilkunastu konsumentów zakwestionował zapisy niezgodne z prawem w setkach sklepów internetowych. W stosunku do jednej klauzuli niedozwolonej wystosowano kilka lub nawet kilkanaście pozwów. Rekordzista – jeden przedsiębiorca -otrzymał ponad 100 pozwów.

 

Do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów kolejno zgłaszali się przedsiębiorcy pozwani, którzy argumentowali nieetyczność oraz stricte biznesową działalność stowarzyszenia, które pod pozorem ochrony praw konsumenta uzyskiwało znaczne dochody w związku z propozycją zawarcia ugody tudzież zwrotu kosztów zastępstwa procesowego przed SOKiK. Przedsiębiorcy wyraźnie podkreślali, iż takie działania mają charakter szantażu, a z osobami, które kierowały przeciwko nim powództwa nigdy nie miały kontaktu, ani prowadząc działalność gospodarczą, ani też osobiście.

 

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów stanął na stanowisku, iż działania stowarzyszeń nie mają na celu ochrony praw konsumentów w związku z powyższym zaproponował Ministerstwu Sprawiedliwości zmianę przepisów dotyczących procedury cywilnej, mające na celu zapobieganie lawinowemu składaniu pozwów. Jedną ze zmian ma być m.in. obowiązkowe uzasadnianie wyroków dotyczących klauzul niedozwolonych. Sąd przed wpisaniem klauzuli do Rejestru Klauzul Niedozwolonych musiałby zamieścić pisemne tezy do wyroku uznającego dany zapis za klauzule niedozwoloną.

 

W mojej opinii wymóg stawiany przed Sądem z pewnością wpłynie na wydłużenie trwania procesów, czy jednak równocześnie wpłynie to w jakiś sposób na ilość wydanych wyroków? Z pewnością uzasadnianie wyroków będzie korzystne w przypadku orzecznictwa dotyczącego klauzul niedozwolonych, które swoją treścią wzbudzają kontrowersje wśród przedsiębiorców a nawet prawników. Rejestr zawiera obecnie klauzule w których na pierwszy rzut oka trudno doszukać się niedozwolonego charakteru bądź też podstaw uznania klauzuli za niedozwoloną – w takim przypadku wielu zainteresowanych tematem chciałoby poznać przesłanki jakimi kierował się Sąd wydając wyrok.

 

Z drugiej strony trudno wyobrazić sobie różne uzasadnienia dla kilkuset klauzul, które mimo czasem różnej treści dotyczą tego samego tematu np. zastrzeżenia miejscowej właściwości sądu. W tym przypadku SOKiK będzie musiał się wykazać nie lada kreatywnością przy tworzeniu uzasadnień.

 

Warto też przypomnieć, iż jednym z działań, które podjęło Ministerstwo Sprawiedliwości, a które miało ograniczyć praktyki stowarzyszeń, było obniżenie kosztów zastępstwa procesowego w sprawach dotyczących klauzul niedozwolonych (z 360 pln na 60 pln). Sprawa kontrowersyjna, ponieważ już w trakcie konsultacji społecznych, stanowisko jednego ze stowarzyszeń było jasne – koszty będą obniżone, będziemy mogli kierować znacznie więcej pozwów do SOKiK, ponosząc tym samym mniejsze ryzyko w przypadku przegranej ( o stanowisku stowarzyszeń wspominałem już na łamach Mensis.pl ).

 

Wobec planów Ministerstwa Sprawiedliwości co do wprowadzenia zmian w procedurze cywilnej nasuwa się pytanie czy zmiany te nie przyniosą analogicznego do obniżenia kosztów zastępstwa procesowego rezultatów (tzn. kolejnego zwiększenia ilości kierowanych do SOKiK pozwów?) Z perspektywy osoby, która zajmuję się reprezentacją pozwanych przedsiębiorców, polecałbym przede wszystkim większą kontrolę ze strony SOKiK podczas przyjmowania pozwów. Oczywistym jest, że ilość przyjmowanej przez organ dokumentacji jest zastraszająca, warto jednak byłoby łączyć z urzędu niektóre sprawy do wspólnego rozpoznania. Takie rozwiązanie zapobiegłoby kierowaniu przeciwko przedsiębiorcy kilkudziesięciu pozwów w sprawach w których tak naprawdę kwestionuje się dwa lub trzy zapisy niezgodne z prawem.

 

Obecnie SOKiK przyjmuje wszystkie pozwy nadając im sygnatury bez jakiejkolwiek kontroli, kogo i czego dotyczą, prowadzi to m.in. do tego, iż pozwany przedsiębiorca zobowiązany jest do odpowiedzi na wszystkie skierowane przeciwko niemu pozwy. Nie potrzeba wielkiej wyobraźni aby uzmysłowić sobie ile pracy i kosztów wymaga odpowiedź na dwa czy trzy pozwy, a ile na np. sześćdziesiąt.

 


Autorem artykułu jest Jakub Szajdziński, prawnik / współwłaściciel ENSIS Kancelaria Doradztwa Prawnego Cioczek & Szajdziński Spółka Cywilna www.ensiskancelaria.com

Zostaw odpowiedź