fbpx
uokik

UOKiK: zakaz fotografowania w sklepach nielegalny

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w sposób jednoznaczny poparł konsumentów, gdy przychodzi do odwróconego ROPO.

Odwrócone ROPO (Research offline, Purchase Online) oraz porównywarki cenowe to zmory stacjonarnych sklepów – zarówno hipermarketów, jak i sklepów specjalistycznych. Jednak wprowadzenie zakazu robienia zdjęć to wciąż domena przede wszystkim dużych sieci handlowych, które bronią się jak mogą przed możliwością porównywania cen z konkurencją. Jak ocenia UOKiK problem dotyczy co najmniej 25 podmiotów gospodarczych prowadzących duże sieci handlowe. I to właśnie do nich, w imieniu prezesa urzędu skierowano zapytanie o wyjaśnienia, czy taka praktyka odbywa się w placówkach wskazanych podmiotów. Urząd ustala czy zdarzają się tam podobne praktyki, czy istnieją wewnętrzne regulaminy dotyczące fotografowania lub skanowania i czy w związku z zastrzeżeniami prezesa urzędu firmy zamierzają zmienić swoją politykę w tej kwestii.

Urząd oficjalnie drąży problem od jakiegoś czasu. Pod koniec stycznia urząd wystąpił do Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji, która zrzesza 14 firm prowadzących sieci handlowe, m.in. Auchan, Tesco, Carrefour, Biedronkę, Żabkę, Castoramę. Wysłał też pisma do 11 innych przedsiębiorców, m.in. prowadzących sklepy Lewiatan, Rossmann, Piotr i Paweł, Top Market. Ostrzega w nich, że zakaz fotografowania czy skanowania utrudnia konsumentom porównywanie cen. Może to stanowić nieuczciwą praktykę rynkową naruszającą zbiorowe interesy konsumentów. A za to może grozić kara pieniężna do 10 proc. obrotu osiągniętego przez firmę w poprzednim roku.

– Sklepy nie mogą zakazywać takich praktyk. Jednym z podstawowych praw konsumenta jest możliwość swobodnego wyboru oferty, która mu najbardziej odpowiada pod względem ceny czy właściwości produktu. Musi mieć więc możliwość porównania, co może zrobić na różne sposoby, także poprzez aplikacje czy zdjęcia – podkreśla Marek Niechciał, prezes UOKiK.

Zostaw odpowiedź