fbpx
uokik

UOKiK: Zmowa cenowa w Internecie? Skończycie jak Brother

UOKiK poinformował, że spółka Brother Central & Eastern Europe może w najbliższym ponieść karę nawet do 10% obrotów za regulowanie cen na rynku.

To bodaj tak duża akcja UOKiK uderzająca w powszechną praktykę regulowania cen w Internecie. Dotknęła firmę Brother, która niegdyś słynęła z bardzo przyjaznego podejścia do konsumentów, ale jak widać, sytuacja się zmienia. Przykładem zmian w polityce Brothera jest chociażby podział modeli urządzeń według poszczególnych krajów np. zakupiona na niemieckim Amazonie drukarka może być uciążliwa w obsłudze w Polsce ze względu na brak lub ograniczaną dostępność akcesoriów i tonerów.

Być może także tego typu działania spotkają się z odpowiedzią Unii Europejskiej, która stawia na jednolity wspólny rynek. Póki co, nasz krajowy regulator rynku wszedł w posiadanie informacji o rzekomym cenowym dyscyplinowaniu detalistów przez polski oddział Brothera. Przy czym nie należy mylić tej sytuacji z sugerowaniem cen detalicznych.

Samo sugerowanie cen jest dozwolone. Sprzedawcy powinni mieć jednak dowolność w ich końcowym ustalaniu. Tymczasem posiadamy dowody, że Brother nadzorował, żeby ceny detaliczne nie były niższe od sugerowanych, a także dyscyplinował sklepy, które chciały sprzedawać drukarki taniej. Takie działanie może być niezgodne z prawem, prowadzić do ograniczenia konkurencji i powodować, że konsumenci muszą płacić drożej za towary – mówi prezes UOKiK,  Marek Niechciał.

Z informacji, które urząd uzyskał od anonimowego sygnalisty oraz z materiałów pozyskanych w trakcie przeszukania przedsiębiorcy wynika, że pracownicy Brother monitorowali ceny sprzedawców detalicznych. Jeżeli były niższe niż ustalone kontaktowali się ze sklepami i starali się nakłonić je do podwyższenia ceny np. grożąc m.in. pozbawieniem lub ograniczeniem rabatów i dopłat. Jednocześnie sprzedawcy wzajemnie obserwowali swoje ceny i informowali  Brother o tych, którzy oferowali drukarki taniej.

Zostaw odpowiedź