fbpx
roadmap sklepu internetowego

W którym kierunku rozwijać sklep internetowy?

W życiu każdego opiekuna sklepu internetowego przychodzi moment, kiedy to bieżąca praca nad nowo wdrożonym sklepem kończy się, a zaczyna codzienna harówka przy dbaniu o zaplecze, wystawianiu produktów, przy promocjach, newsletterach, reklamach…

Chociaż są to czynności absolutnie niezbędne do życia każdego sklepu internetowego, to trudno powiedzieć, że służą one rozwijaniu go. Naturalnie zwiększają sprzedaż, ale nie prowadzą do budowania samego narzędzia sprzedażowego, jakim jest oprogramowanie sklepu.

Tego dowiesz się z artykułu:

  • Co jest potrzebne do stworzenia roadmap?
  • Na czym polega marketing automation?
  • Jak i gdzie budować społeczność sklepu internetowego?
  • Co to jest content marketing?
  • Od czego zacząć ekspansję zagraniczną?

Oczywiście, można by zepchnąć te sprawy na dostawcę oprogramowania, oglądając się jedynie na to, jaki pakiet innowacji zaoferuje on na swoim roadmapie rozwoju sklepu w ciągu najbliższego roku. Ale jak powszechnie wiadomo, przewaga konkurencyjna wyraża się w posiadaniu rozwiązań dedykowanych, skutecznie antycypujących przyszłe trendy. W takich działaniach, aby nasza marka jako pierwsza postawiła stopę tam, gdzie lornetka konkurencji nawet nie sięga. Innymi słowy, jedyna metoda, aby wygrać przyszłość, to w dużej mierze – wymyślić ją.
Dlatego dbanie o najważniejsze w Internecie narzędzie sprzedażowe, czyli sklep, jest kwestią życia i śmierci dla marki budowanej w sieci. Jeśli więc w twoim przedsiębiorstwie jak dotychczas nie istnieje żaden roadmap sklepu internetowego, najwyższa pora przynajmniej naszkicować go.

Aby to zrobić, należy koniecznie:

  • rozrysować pewien plan działania przedsiębiorstwa na najbliższy rok, półrocze lub kwartał,
  • posiadać wiedzę na temat użytkownika sklepu (analiza danych w Google Analytics pomoże), jego domniemanych potrzeb (i wynikających stąd celów),
  • dokonać analizy walorów, jakie marka miałaby sobą reprezentować, a tym samym wyznaczyć cele do zrealizowania (zazwyczaj wynikają one z misji firmy).

 

Gdy już przeprowadzimy stosowne analizy dokumentów analogowych i cyfrowych, powinniśmy zapoznać się z potencjalnymi możliwościami, jakie stawia przed nami polski i światowy handel  internetowy. To w ramach istniejących i nadchodzących trendów należy upatrywać swoich szans na przyszłość. Mądre rozwinięcie i pogłębienie wybranych zagadnień powinno pozwolić nam na skuteczne prowadzenie walki z konkurentami w naszej branży. O jakich trendach mowa?

 

1. Automatyzacja marketingu

To najpoważniejszy trend na rynku sklepów internetowych. Chociaż słyszy się o nim głównie, kiedy mowa o kupowaniu i sprzedawaniu leadów sprzedażowych, to przyszłość automatyzacji wydaje się klarowna: zdecydowana część jego funkcji zostanie zaimplementowana wewnątrz oprogramowania przedsiębiorstw.

Jak na razie sam fakt korzystania z automatyzacji marketingu uchodzi za innowację i daje przewagę konkurencyjną, ale za kilka lat nawet proste narzędzia marketingowe będą oferować sporą część funkcji typu automation marketing. Tym samym wzrośnie rola indywidualnego podejścia do tego typu rozwiązań. A te rodzą się wewnątrz firmy, która zna i rozumie swoją branżę oraz swojego klienta (użytkownika swojego sklepu).

Z kolei wdrożenie innowacji pozostanie w rękach wyspecjalizowanych dostawców oprogramowania sklepów internetowych. Jeśli więc dostawca twojego sklepu nie za bardzo wie, co to takiego, ten marketing automation, lub twierdzi, że zajmie się nim w przyszłym roku, to rozważ przyjrzenie się innym,konkurencyjnym rozwiązaniom na rynku oprogramowania sklepów internetowych.

Chociaż marketing automation brzmi groźnie i mimo że firmy dostarczające tego typu zewnętrznych rozwiązań usilnie próbują zrobić zeń narzędzie magiczne, to jest on dość prosty w działaniu i opiera się przede wszystkim na komunikacji z klientem – e-mailowej, SMS-owej i telefonicznej. Diabeł tkwi w szczegółach – kontakt ten jest wywoływany przez różne zaprogramowane w systemie czynności, jakie wykona klient. Ponadto treść komunikatów wysyłanych kupującemu jest z góry zaplanowana, a tym samym jest realizacją wcześniej wymyślonej ścieżki sprzedażowej. Automatyzacja wyraża się w tym, że udział człowieka w obsłudze owej ścieżki maleje do minimum. Marketing automation jest o tyle rewolucją, że wymaga totalnie nowego podejścia do kwestii zarządzania procesami wewnątrz firmy. Do tej pory nie tworzono na skalę masową ścieżki zachowań dla oprogramowania sklepu internetowego dostosowanej do tego, co zrobi użytkownik. Tego typu rozwiązania zatrzymywały się co najwyżej na dziale handlowym i dotyczyły relacji dwóch stron w postaci klienta i sprzedawcy.

Dlatego właśnie marketing automation jest przełomem. Zapowiada poważne zmiany w interakcji na linii oprogramowanie – użytkownik, gdzie konfiguracja następuje z obu stron. Użytkownik próbuje w ramach możliwości oprogramowania odnaleźć interesujący go produkt, zaś oprogramowanie może rekonfigurować potrzeby klienta w kierunku większych wydatków, rzecz jasna.

 

2. Społeczności

Temat budowania społeczności wokół marki i sklepu jest wciąż żywy i ma się dobrze, chociaż został zawłaszczony przez płytki dyskurs social media, które działają niczym piorun – zbierają potężną energię, uderzają z wielkim łoskotem i nigdy dwa razy w to samo miejsce.

Budowanie społeczności jest zaś procesem trudnym, złożonym, wymagającym nakładów finansowych i umiejętności dużo większych niż jednorazowe zrobienie wokół siebie zamieszania, a czasami i niezłego bałaganu.
Pomysł na zebranie społeczności w sklepie internetowym opiera się przede wszystkim o komentarze i fora. Dla społeczności najistotniejsze jest stworzenie miejsca na dyskusje wśród użytkowników, z kolei istotą social media jest nawiązywanie dyskusji pomiędzy interesariuszami i marką. Trudno też zauważyć, aby którykolwiek modny aktualnie portal social media był wykorzystywany do dyskusji – Facebook, Twitter, Linkedin, Pinterest – te i inne portale służą de facto albo do autoprezentacji, albo do prezentacji własnych poglądów. Ich formuła nie przewiduje kreowania prawdziwej dyskusji – co najwyżej szarpanej, generowanej od wydarzenia do wydarzenia, bez tworzenia stałej grupy (listy) dyskusyjnej.

Warto w tymi miejscu postawić sprawę stojącą na głowie z powrotem na nogi i zadać sobie proste pytanie: kiedy ostatnio poszukując opinii o sklepie lub produkcie, natrafiłem na Facebooka, Twittera etc.? Odpowiem: nigdy albo sporadycznie, zupełnym przypadkiem. Sprawa jest banalnie prosta – tego typu portale nie produkują i nie pozycjonują porządnych treści dotyczących porad zakupowych, bo te są w dalszym ciągu domeną klasycznych for internetowych, zaś same fora, które obrosną w stałych bywalców przyciągają wartościowy ruch każdego dnia, każdym kolejnym, nowym tematem. Nie ma nic lepszego w pozycjonowaniu na długi ogon niż własne, konsekwentnie prowadzone forum dyskusyjne.

 

3. Content marketing

Marketing treści pozostaje wciąż najlepszą metodą zwrócenia uwagi konsumenta na markę, która nie chce konkurować za pomocą rozdawnictwa w postaci najniższych cen czy mnóstwa gratisów.
Oferowanie bezpłatnej wiedzy to nadal w bardzo wielu branżach wystarczająca zachęta do kupna, szczególnie, jeśli przedmiotem jest produkt specjalistyczny, wzbudzający obawy, kontrowersje, a jego wybór wymaga najbardziej nieprzyjemnej rzeczy na tym świecie – wysiłku umysłowego, który może zostać ograniczony dzięki trafnej i dobrze przedstawionej treści.

Ciekawą formą content marketingu jest dołączanie do urządzeń elektronicznych unikalnych aplikacji. Sam padłem niegdyś ofiarą tego typu rozwiązania, które jest domeną firmy Dell. Podczas poszukiwania tabletu do zdalnego sterowania komputerem natrafiłem na tablet Della, posiadający domyślnie zainstalowaną aplikację o funkcjonalności właśnie mi potrzebnej. To nic, że na rynku jest kilkadziesiąt tego typu aplikacji, w tym wiele bezpłatnych, i można zainstalować je na każdym tablecie z systemem Android. Po co szukać i testować, skoro uznany specjalista, Dell, domyślnie dołącza sprawdzone, przetestowane i w dodatku normalnie płatne oprogramowanie do tabletu, którego cena jest przy okazji konkurencyjna (+/-10%) w stosunku do innych?
Jaki jest koszt zainstalowania tego typu aplikacji dla Della? Zapewne oscyluje w granicach kilku dolarów dla każdego tabletu. Co w zamian mógłbym otrzymać? Może 1 dodatkowy gigabajt dysku, może o 100 Mhz szybszy procesor, a może 0.5 cala dłuższą przekątną ekranu lub obudowę z gustownego aluminium zamiast przyzwoitego plastiku. Czy cokolwiek z tych opcji, jakie miał Dell, wyróżniłoby go na tle konkurencji? Odpowiedź jest oczywista: nie.

O ile reklama była dźwignią klasycznego handlu, o tyle wygoda jest dźwignią handlu elektronicznego – w najrozmaitszych formach, jak widać. Content marketing bazujący na suchych artykułach to poziom tzw. beginnera. Im lepsza znajomość branży i klienta, tym ciekawsze i bardziej unikalne rozwiązania możemy zastosować. Z pewnością będą też tańsze i bardziej wydajne niż wykupienie miesiąca reklamy na dowolnym polskim portalu horyzontalnym. Korzystanie z tej ostatniej opcji wskazuje na nieskończony budżet. Daje także odczuć desperację wiszącą w powietrzu.

 

4. Ekspansja zagraniczna

To temat, który poruszałem już na łamach poprzedniego „Mensisa”. Inspirowany jest ekspansją zachodnich sklepów internetowych na polski rynek. Wystarczy spojrzeć na Sarenzę lub Zalando. W szczególności to drugie wyrosło przede wszystkim na nieposkromionej chęci ekspansji na kolejne rynki europejskie. Warto próbować swoich sił z prostymi wersjami sklepu w obcych językach, warto także wymagać obcojęzycznych wersji sklepu internetowego od dostawców oprogramowania. Należy walczyć o tłumaczenie podstawowych przycisków i komend, które pojawiają się w standardowych szablonach graficznych – nawet za rozsądną dopłatą. Powinno się także zadbać przynajmniej o tytuły produktów i o ścieżkę zakupową w języku angielskim, o konto bankowe w euro oraz pracownika z podstawową znajomością języka obcego. A jeśli odnotujemy wzrost odwiedzin lub kontaktów z zagranicy, walka w polskim piekiełku walczącym na ceny może odejść w przeszłość…


Artykuł pochodzi z 30 numeru Mensis.pl
Autor: Andrzej Lemański

 

 

Zamów drukowany Mensis.pl lub czytaj darmowe fragmenty online:

 

Zostaw odpowiedź