fbpx

Walmart dostarczy zakupy przez Ubera

Walmart starannie pielęgnuje wizerunek najtańszego z najtańszych sklepów, i to w każdym możliwym aspekcie, to znaczy nie tylko cen, ale także kosztów dostawy. Już trzy lata temu Walmart zasłynął swoim radykalnym przedsięwzięciem, które miało na celu zasadniczą obniżkę kosztów dostawy zakupów.

Teraz stara się zinstytucjonalizować owo radykalne podejście, które polega na wykluczeniu z rynku usług doręczeń tanich zakupów drogich profesjonalistów.

Co też wydarzyło się trzy lata temu? Otóż Walmart uznał, że zakupy, które klienci zamawiają online mogą im doręczyć.. inni klienci. Ten szalony pomysł został zaczerpnięty z tego co nazywamy „crowdsourcingiem” lub „sharing economy”, czyli ekonomią współdzielenia. Był to plan zarządu Walmartu, aby skuteczniej konkurować z super tanią wysyłką od Amazona, a jednocześnie uwolnić się od kosztów, jakie generował oficjalny przewoźnik Walmartu, czyli FedEx. Przy szalonej ilości klientów jaką obsługuje Walmart ten plan miał szansę na powodzenie, ale zakończył się w fazie testów i od 2013 roku słuch po nim zaginął.

Teraz Walmart powraca z nowym planem zatrudnienia kierowców skupionych w Uber i Lyft do dowożenia zakupów dla indywidualnych osób. Jak donosi na swoim oficjalnym blogu Walmart pierwsze próby mają wystartować w ciągu najbliższych dwóch tygodni. Od strony klienta składanie zamówienia nie będzie różnić się niczym w stosunku do innych form transportu. Wszystkim formalnościami zajmą się pracownicy Walmartu, którzy samodzielnie złożą zamówienie na transport. Przewidywany koszt będzie się mieścił w kwocie 7-10 dolarów.

Program pilotażowy wystartuje w Denver oraz w Phoenix. Poza Walmartem udział w pilotażu weźmie sieć sklepów Sam’s Club, która jest częścią korporacji Walmart.

Zostaw odpowiedź