fbpx
spozywka-fmcg

Walmart: e-spożywka musi być w 100% zautomatyzowana

Walmart zaskakuje coraz mocniej swoim elastycznym podejściem do handlu internetowego. Amazon może być niedługo w problemach.

Chociaż Amazon słynie z automatyzacji pracy oraz rozwoju swojej usług Fresh, której celem jest dostarczanie spożywki e-konsumentom, to wydaje się, że Walmart zrozumiał o co chodzi w tej grze.

Właśnie w ostatnich dniach Walmart otworzył w New Hampshire nowe centrum obsługujące zakupy spożywcze. Obsługiwane przez roboty Alphabot, które pracują ramię w ramię w ludzkimi pakowaczami przesyłek (wydaje się, że wyścig ten wygra ten, kto z sukcesem zastąpi właśnie pakowaczy).

Centra Amazona powstawały z myślą o pakowaniu klasycznych zakupów e-commerce w niespotykanej dotąd globalnej skali, w jakiej operuje gigant z Seattle. Z kolei koncepcja Walmarta jest inna – nowe centrum jest obliczone od początku na przechowywanie i pakowanie zakupów spożywczych.

Dlatego centrum logistyczne jest jednocześnie detalicznym hubem przeładunkowym. Co to oznacza? Ano Walmart zaprasza swoich klientów po odbiór zakupów do centrum, ale bez wysiadania z auta. Innymi słowy Walmart postanowił wykorzystać idee fast foodu. Teraz pora na fast shopping. W pracy na koniec dnia szybko składamy koszyk zakupowy, płacimy z góry, a następnie roboty i ludzie składają nasze zamówienie i wydają przy okienku hubu logistycznego. Proste? Proste.

Walmart nazywa nowy sposób organizacji logistyki mikro-zaopatrzeniem (micro-fullfilment) i wciąż rozwija sieć swoich sklepów, gdzie konsumenci mogą odbierać internetowe zamówienia. Jest to najsilniej wyróżniający element Walmartu na tle Amazona, który buduje własną sieć dostarczającą przesyłki pod drzwi klientów. Kto ma rację?

Zostaw odpowiedź