Walmart łączy siły z Rakutenem – japońskim Amazonem

Walmart nie ustaje w próbach zawiązania sojuszów w celu skutecznego zatrzymania nieprzerwanego naporu Amazona.

W ubiegłym roku Walmart związał się umową z Google, w celu zaoferowania usług podobnych jak Amazon Alexa, a więc sprzedaży spożywki i nie tylko za pomocą asystenta głosowego. Ten rok firma zaczyna od umowy z Rakutenem, czyli gigantem japońskiego rynku e-commerce. Umowa będzie obejmować wzajemne świadczenia – Rakutena na terenie Stanów Zjednoczonych i Walmartu w Japonii.

Rakuten będzie dostarczał usługę sprzedaży e-booków wraz z urządzeniem do ich czytania, czyli Kobo w nomenklaturze Rakutena. Z kolei Walmart chce uzyskać dostęp do japońskiego rynku spożywczego, i tak też się stanie za sprawą uprzejmości Rakutena i jego infrastruktury w rodzinnym kraju. Na wieść o tym, akcje Rakutena na tokijskiej giełdzie wystrzeliły w górę o 4.9 procenta. Warto przy tym pamiętać, że dominacja Rakutena w Japonii nie jest tak potężna jak Amazona w USA. Japoński odpowiednik zgarnia „tylko” co czwartą transakcję w rodzimym e-commerce, podczas gdy Amazon co drugą w Stanach Zjednoczonych.

Niemniej interesująca jest historia samego Kobo, czyli usługi e-czytelniczej od Rakutena. Chociaż Kobo brzmi po japońsku, to jej ojczyzną jest Kanada, w której firma narodziła się i zbankrutowała, po czym została przejęta przez Japończyków za kwotę 315 milionów dolarów. Teraz ma okazję wrócić do rodzimej Ameryki Północnej i spróbować zawojować ją ponownie. Jak dotychczas Kobo zyskało sobie 30 milionów użytkowników na całym świecie.

Zostaw odpowiedź