fbpx

Walmart rusza ze Spark Delivery – kolejną usługą crowdsourcingową

Dwa lata temu Walmart testował dostawę zakupów przez Ubera. Rok później zachęcał do tego swoich pracowników.

Teraz pora na outsourcing. Najnowsza koncepcja Walmartu to dostawa za pomocą niezależnych kierowców zatrudnianych w modelu wikinomicznym (warto zajrzeć do tytułów Wikinomia i Makrowikinomia), popularnie nazywanym crowdsourcingiem.

Usługa Spark Delivery, w swojej naturze przypominać ma iskrę. Czyli szybko rozbłysnąć, jeszcze szybciej zgasnąć i przeskoczyć na krótkim dystansie. Taka jest też idea samej dostawy, w której rozbija się o pokonanie nieszczęśliwego i jakże kosztownego dystansu tak zwanej ostatniej mili.

Jak to wygląda w praktyce? Kierowcy, którzy są zainteresowani dorobieniem sobie korzystają z platformy online, aby wskazać okna czasowe w ramach których poruszają się w określone rejony miasta. System dobiera po drodze przystanki po odbiór ze sklepu i doręczenie zakupów pod próg czekającego klienta. Sam system pozwala na komunikację użytkowników między sobą oraz wysyła alerty, tak aby w drodze nikt nie zapomniał zajrzeć do wcześniej ustalonych miejsc.

Aby całość nosiła znamiona profesjonalizmu kierowcami zarządza firma Delivery Drivers, która specjalizuje się w kontraktowaniu dostaw typu „last mile delivery”. Jednocześnie rozlicza ich, przelewa płatności, rekrutuje i sprawdza jakość usług.

Pilot usługi aktualnie funkcjonuje w Nashville i Nowym Orleanie, ale na tym nie koniec – Walmart najwyraźniej zadowolony z usługi planuje stopniowo rozszerzać jej zasięg. Już teraz różne formy dostawy amerykańskiego giganta pokrywają swoim zasięgiem 40 procent amerykańskich gospodarstw domowych.

Zostaw odpowiedź