fbpx

Web usability na przykładzie portalu turystycznego

Według raportu Google „The 2012 Traveler”, ponad połowa podróżujących planując wyjazd, nie ma sprecyzowanych preferencji dotyczących podróży. 65 proc. osób wybierających się na wypoczynek i aż 70 proc. podróżników szukających ekskluzywnych ofert, rozpoczyna swoje poszukiwania w Internecie.

Nie mają oni wybranego docelowego kierunku podróży ani koncepcji podróżowania, a przed zarezerwowaniem oferty turystycznej odwiedzają kilkadziesiąt stron turystycznych (według badania Expedia.com średnio 38 stron turystycznych), które pozwalają znaleźć „inspiracje” do podróży.

 

 

Właśnie dlatego, coraz większą popularnością cieszą się serwisy, które podpowiadają, dokąd wybrać się w podróż i ile będzie to kosztować.

 

Zanim podróżnicy podejmą decyzję o wyjeździe, przeglądają wyszukiwarki internetowe, meta wyszukiwarki (Kayak), strony typu DMO – witryny organizacji turystycznych miast i regionów (ang. Destination Marketing Organizations , np. VisitBritain), strony internetowych agentów turystycznych (Expedia), strony z opiniami, Wikipedia, serwisy społecznościowe (Facebook, Pinterest), strony ze zdjęciami (Flickr), blogi i strony wideo (Youtube).

 

Okazuje się, że pomimo różnorodności przeglądanych stron internetowych, współczesny turysta ma problem ze znalezieniem tej właściwej, odpowiadającej mu oferty turystycznej, a narzędzia dostępne na odwiedzanych stronach nie spełniają jego potrzeb.  Dotyczy to przede wszystkim narzędzi do wyszukiwania aktualnych ofert w meta wyszukiwarkach, wyszukiwarkach lotów, hoteli czy wycieczek.

 

Kierunek podróży
Pierwszym problemem, który spotyka turysta podczas wyszukiwania ofert turystycznych, jest wybór kierunku podróży. Większość formularzy wyszukiwania jest tak skonstruowana, że pozwala na wybór tylko jednej konkretnej destynacji. Tak działają wyszukiwarki hoteli (Booking.com) czy domów i apartamentów (Airbnb.pl).

 

Klient, aby porównać ceny hoteli, zmuszony jest wielokrotnie przejść proces wyszukiwania, za każdym razem podając konkretne miejsce podróży oraz termin wyjazdu.  Jest to o tyle frustrujące, że w początkowej fazie planowania podróży
klient rzadko ma sprecyzowane preferencje, gdzie chce wyjechać na wakacje. Raczej interesuje go, jak daleko może wyjechać, ile czasu może spędzić w podróży i ile to będzie
kosztowało.

 

Termin
Według raportu PhocusWright z 2012 roku „The Future of Travel Search”,  4 na 10 podróżujących dopuszcza możliwość zmiany daty wyjazdu. Niestety, narzędzia wyszukiwania ofert turystycznych w większości nie uwzględniają tej potrzeby i wymuszają na klientach podanie dat rozpoczęcia podróży (wylotu czy zameldowania w hotelu, jak też zakończenia podróży czy wymeldowania z hotelu).

 

Z tego powodu turysta nie ma możliwości sprawdzenia, kiedy kilkudniowy pobyt w hotelu ma najlepszą cenę ani kiedy ceny biletów lotniczych są najlepsze. Aby uzyskać te informacje, musi wielokrotnie powtórzyć wyszukiwanie. To z kolei zdecydowanie wydłuża proces podejmowania decyzji.

 

Cena
Kolejnym problemem, który napotyka turysta podczas planowania podróży, jest cena ofert turystycznych.  Budżet, którym dysponuje, jest jednym z najważniejszych czynników podczas podejmowaniu decyzji. Dlatego też klienci chcą mieć możliwość ograniczenia wyników wyszukiwania do ofert, mieszczących się w ich budżecie.

 

To z kolei – w przypadku tradycyjnych formularzy wyszukiwania, które wyszukują tylko w obrębie konkretnego kierunku i w konkretnym przedziale czasowym – nie jest możliwe. Idealnym rozwiązaniem dla turystów byłoby umożliwienie im wyszukiwania ofert w wielu destynacjach, w dowolnym przedziale czasowym, których cena nie przekraczałaby zakładanego budżetu.

 

Wyszukiwanie takie, na zapytanie: „ „wakacje na Karaibach do 5000 tysięcy na osobę”, uwzględniałoby zatem wszystkie destynacje na Karaibach i dowolny przedział czasowy, w którym cena za osobę jest mniejsza od  5000 złotych.

 

Zainteresowania
Według w.w. raportu, turyści chcą mieć także możliwość wyszukiwania ofert na podstawie swoich preferencji (interests/activities), na przykład: „Interesują mnie hotele
z golfem”, „Interesują mnie wakacje przy plaży”, „Interesuje mnie wypoczynek z rodziną”.

 

Możliwość określenia preferencji jest dla klientów ważniejsza nawet od opinii innych podróżujących. Wiele z nich klient może uzyskać podczas filtrowania ofert, które otrzyma w procesie wyszukiwania. Jednak – podobnie, jak w przypadku wyboru kierunku, terminu czy określenia ceny – możliwość określenia preferencji powinna być przeniesiona do podstawowego widoku formularza wyszukiwania.

 

Nowe podejście: inspiracje
Biorąc pod uwagę powyższe potrzeby klientów, jak i to, w jaki sposób szukają informacji w Internecie w kontekście planowania podróży, we współczesnej e-turystyce czeka nas zmiana paradygmatu wyszukiwania ofert turystycznych. Nie wystarczą już tradycyjne formularze wyszukiwania w postaci „miejsce+termin”, w których trzeba podać konkretne dane (miejsce, daty wyjazdu), by otrzymać wyniki.

 

Współcześni turyści potrzebują znacznie bardziej zaawansowanych mechanizmów wyszukiwania ofert. Takich, w których uzyskają odpowiedzi na swoje pytania: „Gdzie mogę pojechać za 1000 zł za osobę?”, „Czy w okresie świąt ceny hoteli w Londynie są wyższe od cen hoteli w Paryżu?”, „Kiedy ceny biletów do Stanów Zjednoczonych są najniższe?”, „Interesuje mnie wypoczynek na plaży”, itd.

 

Powyższe podejście klientów sprowadza się do jednego: serwis turystyczny. Tym samym  wyszukiwarki ofert turystycznych powinny inspirować klienta, podsuwać mu najlepsze okazje, najciekawsze destynacje czy terminy podróży, które odpowiadają jego preferencjom. Muszą  to jednak robić w taki sposób, aby użytkownik był przekonany, że faktycznie dostaje najlepszy „deal” z możliwych.

 

Tę potrzebę „inspirowania” klienta zaczynają dostrzegać zachodnie serwisy turystyczne i próbują przemodelować sposób, w jaki użytkownicy znajdują pomysły na podróż. Przykładem może być narzędzie udostępnione przez Emirates „Inspire Me”, które pozwala użytkownikom wyszukiwać inspiracje do podróży z liniami „Emirates”, na podstawie takich parametrów jak: miejsce wylotu, data wyjazdu, temperatura, typ wycieczki (plaża, safari, zwiedzanie, shopping).

 

Podobne narzędzie, w wersji aplikacji na iPad, uruchomił serwis Priceline.com – jeden z największych internetowych agentów turystycznych w Stanach Zjednoczonych. „Inspiruje” także serwis www.zaptravel.com, który udostępnia wyszukiwanie, polegające na określeniu swoich preferencji, np. „I want to discover some eating Deals to Spain In December”.

 

Trend inspirowania pojawia się także w polskich serwisach turystycznych. Ciągle jest to jednak zjawisko niszowe. Jak uczy doświadczenie, nie przyjdzie nam długo czekać na to, by zachodni trend przyjął się i na naszym krajowym podwórku. Wymagania polskich podróżujących są bowiem z roku na rok coraz większe.

 

 

Zostaw odpowiedź