fbpx

Wielka Brytania: widmo Brexitu hamuje rozwój e-commerce

Wielka Brytania żyje w coraz głębszym cieniu nadchodzącego wielkimi krokami Brexitu, który miałby zostać formalnie zatwierdzony w marcu tego roku.

Handel internetowy w Wielkie Brytanii bardzo mocno hamuje. Jak donoszą lokalne media, listopad 2018 rok do roku urósł o skromne 8 procent. W niektórych branżach, w niektórych krajach byłby to dobry wynik, ale w Królestwie jest niechlubnym rezultatem – najgorszym od 2011 roku. Czyli od momentu wyjścia brytyjskiej gospodarki z kryzysu.

Nic nie zapowiada polepszenia sytuacji. Wygląda na to, że spełnią się czarne scenariusze, do których przyczyniły się obie strony sceny politycznej grające Brexitem. Jedna ogłaszając referendum będąc pewnym wygranej. Druga zachęcając do głosowania za Brexitem będąc pewnym, że ten scenariusz na pewno nie wygra, a uda się na podnoszeniu go zbić kapitał polityczny.

Ponadto, za słabymi wynikami branży e-commerce stoją zbyt wysokie rabaty udzielane w ramach Black Friday.

Sztandarowym przykładem problemów gospodarczych internetowej gospodarki w UK jest wspominany już wcześniej przez nas ASOS. Brytyjski gigant odzieżowego e-commerce ASOS przypłacił niemal „życiem” swoje słabe wyniki finansowe za listopad. Po tym, jak sieć ogłosiła, że jej obroty wzrosły o skromne 15 procent, zamiast 25 procent, jak oczekiwali analitycy giełdowi, akcje firmy lotem koszącym spadły o 40 procent w dół, w ciągu połowy dnia. A to oznacza niestabilność finansową firmy i widmo bankructwa.

ASOS nie jest jedyną firmą, która „oberwała” niskimi rabatami. Problemy z powodu niespełnionych obietnic wzrostu mają także Zalando oraz H&M.

 

Tagi:

Zostaw odpowiedź