fbpx

Wywiad z Marcinem Jabłońskim CEO PayU SA

Marcin Jabłoński, CEO PayU S.A. opowiada o tym, jak budować przewagę konkurencyjną firmy, a także dlaczego sklepy internetowe powinny współpracować z tak silnym jak PayU partnerem. Spółka PayU obsługuje transakcje ponad 15 tys. sklepów i serwisów internetowych w Polsce, w tym takich firm jak: Allegro, Empik, C&A, Onet.pl, TUi.

Krzysztof Rdzeń: Czy w czwartym kwartale 2012 roku możemy powiedzieć, że rynek  płatności elektronicznych w Polsce jest już dojrzały?

Marcin Jabłoński: Polska jest bardzo ciekawym rynkiem jeśli chodzi o rozwój usług
płatności internetowych. Czy dojrzałym? Sądzę, że jak na swój młody wiek (tak naprawdę kilka lat) to nawet bardzo. Trzeba jednak powiedzieć, że obecność na tym rynku nie jest łatwa. Wszystko dynamicznie się zmienia i sprawia jednocześnie, że musimy sprawnie działać i reagować na nowe potrzeby klientów, spełniać oczekiwania zarówno sprzedających, jak i kupujących. Kilka lat temu nawet posiadanie konta w banku nie było czymś oczywistym, a co dopiero mówić o przelewach internetowych, które zdominowały nasz rynek e-płatności. Kiedyś obce nam karty płatnicze dziś są w portfelu niemal każdego z nas. Wykorzystujemy je nie tylko podczas zakupów w tradycyjnych sklepach, ale także coraz częściej sięgamy po nie w Internecie. Ta ciągła zmienność wynikająca z rozwoju technologii, ale i rosnącej świadomości użytkowników na jej temat, jest fascynującym zjawiskiem, motywującym do tworzenia kolejnych rozwiązań. Potencjalnym
e-konsumentem może być obecnie każdy, kto posiada urządzenie z możliwością podłączenia do internetu, a liczba właścicieli smartfonów i tabletów rośnie, co także potwierdza dojrzałość naszego rynku, o którą Pan pyta. Ludzie chcą kupować i płacić korzystając z tych urządzeń, a my będziemy im to ułatwiać.

K.R.: Jaką część płatności online obsługuje dziś PayU SA i jak radzi sobie na europejskich rynkach?

M.J.: PayU w Europie Środkowo–Wschodniej obsługuje już 7 krajów. Procesujemy płatności w Polsce, Rosji, Turcji, Czechach, na Ukrainie, na Węgrzech oraz w Rumunii. Każdy z wymienionych rynków rządzi się własnymi prawami i różni się pod wieloma względami. Mam tu na myśli zarówno poziom akceptacji e-commercu, jak i tempa rozwoju tego rynku, a w ślad za tym płatności internetowych. Dla przykładu, w Polsce większość płatności internetowych to automatyczne przelewy elektroniczne (tzw. pay by linki), natomiast w Rumunii prawie całość tego rynku stanowią płatności kartowe działające w ramach międzynarodowych systemów takich jak VISA i MasterCard. W większości krajów jesteśmy od niedawna (rok lub dwa) i przekonujemy do siebie tamtejszych użytkowników. Natomiast w Polsce jesteśmy zdecydowanym liderem rynku płatności internetowych. Podobną pozycję zajmujemy także w…

wywiad pochodzi z miesięcznika Mensis.pl nr 12 – całość materiału dostępna poniżej:


Zostaw odpowiedź