fbpx

Wywieszka „zamknięte” nie dotyczy sklepów internetowych

Dostępność serwisu internetowego to bardzo ważny element współczesnego biznesu. O ile dla tradycyjnego handlu przerwa w obecności w sieci to nieznaczna strata, o tyle dla sklepów internetowych to realny spadek transakcji i poważne nadszarpnięcie wizerunku.

Przyjrzyjmy się najczęstszym zagrożeniom dostępności stron e-sklepów.

Przede wszystkim rozważając zabezpieczenie na czas awarii witryny, należy głównie zaplanować scenariusz postępowania kryzysowego, w którym oszacujemy czynności w przypadku najczęstszych możliwych przyczyn awarii oraz procedurę informowania klientów.

Awaria serwerów

Na przestrzeni kilku ostatnich miesięcy awarie, jakie zdarzyły się w dużych firmach hostingowych, pokazały, że w przypadku serwerów nigdy nie można mieć gwarancji 100% dostępności. Jednak występujące awarie nie powinny przekraczać 1%, bo w takim przypadku witryna sklepu staje się mniej wiarygodna, a liczba potencjalnie straconych transakcji może stać się znacząca. Dlatego renoma data center, do którego trafią dane naszego sklepu, w dalszym ciągu ma znaczenie. Ważne jest również odpowiednie zweryfikowanie mechanizmu sporządzania kopii zapasowych. Warto, aby takie rozwiązanie uwzględniało zróżnicowanie lokalizacji danych i ich kopii backupu. Korzystanie z usług hostingowych czy nawet kolokacji własnego serwera skazuje na zależność od pracy zewnętrznych specjalistów i w przypadku awarii możemy jedynie sprawdzać status prac naprawczych.

Przeciążenie ruchem

Coraz częściej zmorą stron WWW bywa dynamicznie zmieniająca się liczba odwiedzin. Jest to szczególnie kłopotliwe, jeśli chodzi o sklepy internetowe, które na co dzień walczą, żeby zapewnić jak najwyższy wskaźnik odwiedzin. Bardzo często zdarza się, że działania promocyjne nie idą w parze z weryfikacją możliwości obsługi ruchu przez promowany serwis internetowy, co prowadzi do „zarżnięcia” serwerów i zniknięcia witryny. Jak wynika z badania Monit24.pl, przeprowadzonego wśród spółek giełdowych, niemal trzy czwarte awarii stron internetowych może być spowodowanych powolnym funkcjonowaniem wywoływanym m.in. właśnie przez zbyt duże obciążenie ruchem. Odpowiednia optymalizacja zaplecza serwerowego pod kątem rosnących zmian w liczbie odwiedzin strony, przy równoczesnym zapewnieniu oszczędności w utrzymaniu infrastruktury, to nie lada wyzwanie, ale jest możliwa dzięki intensywnemu monitoringowi oraz przygotowaniu zawczasu scenariusza kryzysowego, uwzględniającego rozszerzenie hostingu w razie potrzeb, np. w ramach dynamicznego rozwiązania cloud.

Pamiętajmy o domenach

Współcześnie domena to mocny element wizerunkowy nie tylko e-sklepów, lecz także tradycyjnych firm prowadzących biznes offline. Okazuje się jednak, że wciąż zdarza się, iż zapominamy o tak prozaicznej kwestii, jak przedłużenie abonamentu domeny. Prawie cztery lata temu echem w sieci odbiła się skucha wizerunkowa sklepu internetowego Empiku, dla którego domeną promowaną w logotypie był empik.com. Przez nieuwagę domeny nie przedłużono i w internecie pojawiły się zrzuty ekranu prezentujące wspomniany adres, na którym zawisła standardowa parkingowa witryna z linkami reklamowymi. Było to spore potknięcie jednego z największych sklepów internetowych w naszym kraju, które odbiło się na jego wizerunku, ale zapewne również na bieżących transakcjach. Można by pomyśleć, że kilka lat później takie wypadki nie będą się zdarzały, jednak okazuje się, że w dalszym ciągu możemy spotkać się z „awarią” strony, wynikającą z prostego faktu przegapienia wygasającego abonamentu domeny. Nic bardziej mylnego. Osoby handlujące domenami na rynku wtórnym dość często trafiają na zwalniane adresy po przedsiębiorcach, którzy nie dopilnowali przedłużenia ważności adresu swojej wizytówki internetowej. Co więcej, zdarza się to również bardzo dużym firmom, a można przecież łatwo temu zapobiec poprzez zapewnienie automatycznego przedłużenia domeny lub zwyczajnie poświęcając temu zagadnieniu więcej uwagi.

Kolejne przyczyny niedostępności można jeszcze mnożyć. Nie wymieniliśmy jeszcze m.in. bardzo ważnego czynnika błędu ludzkiego, jednak podsumowując, w kwestii awarii strony internetowej doraźnie nie da się ustrzec przed wszystkimi jej skutkami. Niezależnie od tego odpowiednie planowanie i monitorowanie działalności serwisu oraz zapewnienie scenariusza na wypadek awarii serwera pozwoli na zminimalizowanie ryzyka niedostępności witryny i idących za tym strat.

 


Autorem artykułu jest Tomasz Kuźniar z branżą internetową związany od ponad 12 lat. Karierę zaczynał jako webdeveloper. Tworzył rozwiązania IT dla czołowych polskich i zagranicznych firm z branży IT. W latach 2009–2010 prowadził sklep internetowy KissKiss.pl. Obecnie prezes zarządu Monit24.pl, firmy dostarczającej innowacyjny system kontroli działania usług internetowych. Absolwent Akademii Górniczo-Hutniczej i Akademii Ekonomicznej w Krakowie.


Zostaw odpowiedź