fbpx

Zakupy na Alibaba.com? Raczej nie w Polsce

Jak wspominaliśmy już wielokrotnie chiński portal gigamasowej sprzedaży internetowej mocno mierzy w świat zachodu. Dotychczas rozpoznawany głównie dzięki sprzedaży produktów bez autoryzacji dystrybutorów lub producentów totalnie zmienia swój wizerunek i cele biznesowe.

A jak reagują na Alibabę Polacy?

 

 

Najkrótsza odpowiedź brzmi: nijak. Chociaż nasi rodacy nauczyli się już kupować na Amazonie oraz eBay’u, a nawet w Chinach, to portal Alibaba jawi się jako terra incognita. Pokazują to bardzo obszerne badania Gemiusa, które objęły okres od stycznia do czerwca 2014 roku, oraz Internautów w wieku 15 i więcej.

 

Wynika z niego, że Alibabę odwiedziło mniej niż 1 procent polskich internautów – dokładnie 0.7%, co jest pomiarem blisko błędu statystycznego. Z pewnością w przypadku pomiaru ruchu internetowego jest on zdecydowanie mniejszy niż 0.5%, stąd możemy domniemać, że owe szczątkowe odwiedziny z Polski faktycznie miały miejsce.

 

Co innego np. Turcja, która może poszczycić się w tej kwestii wynikiem blisko sześciokrotnie lepszym, czyli 4.1%. Alibaba.com jest też popularniejsza w Rumunii (2%), na Ukrainie (1.9%), a nawet w Danii (1.2%). Jak widać, Polakom z Chinami wybitnie nie po drodze. Chociaż nie jesteśmy wcale na szarym końcu, ponieważ w badaniu brały udział jeszcze: Białoruś, Czechy, Rosja oraz Węgry. Tam odnotowano tak śladowe ilości ruchu na chińskim portalu, że nie wykroczyły poza margines błędu pomiaru.

 

 

Jak wygląda profil demograficzny polskiego użytkownika Alibaba.com?

„Alibaba.com jest chętniej odwiedzana przez mężczyzn niż przez kobiety. Jedynie na Ukrainie nie ma pod tym względem różnicy. Serwis e-commerce Jacka Ma jest popularny wśród osób posiadających wykształcenie wyższe oraz internautów między 25 a 44 rokiem życia”.

 

Jak duża jest dzisiaj Alibaba.com? Zasięg portalu obejmuje 240 krajów i kilkaset milionów użytkowników – takie dane podaje Gemius powołując się na Forbesa. Co jeszcze warto wiedzieć o Alibabie?

 

– Alibaba to platforma o światowym zasięgu, która służy firmom do efektywnej wymiany handlowej. Jeśli przyjrzymy wartości całego obrotu towarowego, to chińska platforma wyprzedza eBaya i Amazona razem wziętych. Należy jednak pamiętać, że nie kupuje się „na Alibabie”, tylko „przez Alibabę”, tak więc marża samego serwisu jest stosunkowo niska. Jej wejście na nowojorską giełdę świadczy o dużym zainteresowaniu zdecydowaną ekspansją na rynki Ameryki Północnej oraz Europy Zachodniej – podsumowuje Mateusz Gordon z Gemiusa.

 

Wspominaliśmy, że to nie jedyny powód: wejście na giełdę nowojorską to wyjątkowa szansa na pozyskanie stosownie dużej ilości kapitału. Giełdy azjatyckie są zdecydowanie zbyt płytkie na debiut takiego giganta z branży e-commerce. Czy Alibaba.com wywróci polski rynek pośredników hurtowych? Jeszcze wiele wody upłynie w Wiśle zanim się o tym przekonamy. Ale już dziś, pierwsi rodacy przecierają te trudne i nowe szlaki.

4 komentarze

  1. RynekChiński 29-09-2014
    • Andrzej Lemański 29-09-2014
  2. Aliexpress 22-03-2015
  3. JFit 20-07-2018

Zostaw odpowiedź