fbpx
zalando-logo

Zalando wygasza własne marki

Zalando w przeciwieństwie do Amazona, Auchan, Carrefour czy Biedronki postanowiło ograniczyć konkurencję ze swoimi dostawcami.

Powszechną praktyką dużych sieci handlowych lub dużych sklepów internetowych jest wdrażanie do sprzedaży swoich własnych marek. Niesie to za sobą liczne zalety. Zacznijmy od wyższej marży i możliwości dawania lepszych zniżek klientom, co ma niebagatelne znaczenie dla działań promocyjnych. Następnie, niezależność od dostawców – mocne marki własne pozwalają naciskać na dostawców w celu obniżenia cen oraz zmian w asortymencie. W końcu silne marki własne mogą wrosnąć w krajobraz branży na tyle mocno, że mogą stać się ważną, a może i przeważającą częścią całego biznesu.

Ale Zalando idzie pod prąd, jak twierdzi, z powodów można by rzec wielkodusznych. Niemcy twierdzą, że nie chcą konkurować ze swoimi partnerami i dostawcami. Zaczynają od razu od likwidacji oddzielnego oddziału tzw zLabels, który odpowiadał za dostarczanie na rynek produktów marek własnych takich jak Anna Field, Komi czy Pier One.

Teraz marki trafiają z powrotem pod dach centrali Zalando. Oznacza to oszczędności, czyli zwolnienia oraz koniec rozwoju tych brandów, które jak twierdzą dobrze poinformowane media będą stopniowo okrajane.

Jak twierdzi głównodowodzący w Zalando, David Schneider, marki własne powstały w celu łatania dziur w ofercie, w momencie, gdy sklep startował. Teraz, gdy pozyskał już dość partnerów, luki są niewielkie, więc Niemcy chcą ograniczyć swoje marki tylko do produktów w kategoriach, w których nie będą z nikim konkurować.

Zostaw odpowiedź