fbpx

Żeby mieć internet mobilny, trzeba być mobilnym, czyli nie lubię Cię, Play

Urlop człowieka pracującego ma to do siebie, że w pracy jest 24 godziny na dobę. Prowadzony tą maksymą postanowiłem zaopatrzyć się w mobilny internet na kartę w sieci Play – kto by pomyślał, że wymaga to aż takiego wysiłku.

Zupełnie jak przeciętnie naiwny konsument, całkowicie bezkrytycznie skusiłem się na
usługę modem USB + 2GB transferu za 109 zł. Owa oferta objawiła mi się na stronie
Play dokładnie szczęśliwego dnia 13 listopada. Na zakup wymarzonego zestawu wybrałem się dwa dni później. Efekt?

 

Po odwiedzeniu dwóch pobliskich salonów Play wyraziłem pierwsze oznaki niezadowolenia. Pierwszy nie posiadał niestety ani jednej sztuki mojego wymarzonego zestawu, co więcej, sprzedawca poinformował mnie, że pierwsza dostawa przewidziana jest na przyszły tydzień – około 5-7 dni od momentu ogłoszenia promocji.

 

W drugim salonie próbowano sprzedać mi zestaw z transferem 1 giga za 129 pln – w już nieaktualnej od dawna promocji. Ponadto poinformowano mnie, że termin doręczenia zestawów promocyjnych to znane już 5 do 7 dni od momentu ogłoszenia promocji na oficjalnej stronie Play.

 

W chwili słabości postanowiłem odwiedzić salon Plusa – według strony operatora za 119 pln mogę zakupić analogiczny zestaw: modem i transfer 1 GB. Po czym z błędu wyprowadził mnie sprzedawca w salonie – dostępne były tylko takie same zestawy w cenie 219 zł. W tym momencie sprawa zyskała miano honorowej. Zadziałała reguła konsekwencji.

 

To były pierwsze 3 kilometry z mojej rowerowej wyprawy po salonach Play pod tytułem: “żeby mieć internet mobilny, trzeba być mobilnym”. Następny kilometry przyniosły kolejne rozczarowania w trzech kolejnych miejscach – następne 8 kilometrów na straty i potwierdzenie informacji – system dystrybucji produktów i usług w Play nie jest kompatybilny z promocjami, które operator promuje na swojej stronie.

 

Koniec, końców – kolejne 7 kilometrów samego zdrowia i prawie się udało –  zakupić zestaw za 109 zł z transferem 1 gigabajt. Wystarczy podłączyć i gotowe – wszak sprawdziłem wcześniej, że zasięg w Play jest bezproblemowy w miejscu, do którego wyjeżdżam. Prawie – zamieszczam ten wpis z łącza, które system Windows opisał jako “niski”. Ja bym go opisał jako ledwo wystarczający, jednokreskowy.

 

Play, nie lubię Cię.

 

Postscriptum

Jeśli zależy Wam na postrzeganiu Waszej marki jako wartościowej (to znaczy takiej, która oferuje wysoką jakość) dbajcie o to, aby informacje na stronie miały pokrycie w rzeczywistości.

Zostaw odpowiedź