fbpx

ZUS przysparza problemów jednoosobowym firmom

Każdy samozatrudniony opłaca składkę na Fundusz Pracy dłużej niż osoba zatrudniona na etat. Okazuje się, że ZUS nie informuje takiego podatnika o terminie zwolnienia z obowiązku uiszczania opłaty. W związku z tym powstaje też problem z odzyskaniem nadpłaconych pieniędzy.

Organizacje pracodawców zaczęły przyjmować zgłoszenia od właścicieli przedsiębiorstw, którzy nie mieli pojęcia o przysługującym im zwolnieniu z opłat składek na Fundusz Pracy. Wysokość miesięcznej składki wynosi minimum 54,58 zł. Nikt jednak nie poinformował przedsiębiorców o przysługującym im prawie do zwolnienia.

Linią obrony ZUS jest twierdzenie, że informacja taka zawarta jest na ulotkach dostępnych w siedzibach instytucji oraz w poradnikach dla płatników składek. Z dostępem do tych druków jest jednak różnie.

Większość pracodawców w Polsce wie, że te same należności objęte są ulgą, jeśli chodzi o starszych pracowników. Za osobę zatrudnioną, która ukończyła 50 lat, nie trzeba odprowadzać składek na Fundusz Pracy. W dużej mierze to zasługa rządowej kampanii informacyjnej. Niestety, sprawy mają się inaczej, jeżeli chodzi o osoby samozatrudnione.

Znaj swoje prawa

Starsi przedsiębiorcy mają prawo do skorzystania ze zwolnienia opłaty składek na Fundusz Pracy. Prawo to jest określone w art. 104b ust. 2 ustawy z 20 kwietnia 20004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy (tekst jedn.: Dz.U. z 2013 r. poz. 674 z późn. zm.). Wynika z niej, że kobiety po 55. roku życia oraz mężczyźni, którzy skończyli 60 lat, nie mają obowiązku opłacania składek na wspomniany fundusz. Warto zapamiętać, że prawo to działa dopiero od miesiąca kalendarzowego następującego po ukończeniu ustalonego wieku. A zatem osoba, która kończy 55/60 lat np. 15 maja, będzie mogła skorzystać ze zwolnienia dopiero od czerwca. Zasada ta nie obowiązuje jednak osób urodzonych pierwszego dnia miesiąca – zwolnienie z opłat na Fundusz Pracy przysługuje im od razu.

Problem z datami

Organizacje pracodawców zwracają uwagę, że cały problem polega na trudnościach z ustaleniem odpowiedniej daty zwolnienia. Wiek pracownika i wiek osoby prowadzącej działalność gospodarczą są różne od siebie pod względem prawa do zwolnienia z opłat składki na Fundusz Pracy.

Okazuje się, że ukończenie 50. roku życia uprawnia do zwolnienia z opłaty jedynie te osoby, które są zatrudnione w ramach umowy o pracę. Samozatrudnieni powinni więc pilnować terminów, aby nie płacić niepotrzebnie składek. Co jednak, gdy doszło do nadpłaty? Otóż istnieją przepisy, dzięki którym możliwe jest odzyskanie niepotrzebnie zapłaconej kwoty, jednak ZUS niechętnie się do nich stosuje. Wychodzi tu na jaw ciekawa zależność – nieopłacenie składki jest niezgodne z prawem, jej nadpłata – już nie.

Firmy muszą uważać

Przepisy skonstruowano tak, aby obowiązkiem właściwego ustalenia wielkości składki obarczyć osobę prowadzącą działalność gospodarczą. Co więcej,  czujność przedsiębiorców osłabia zwolnienie z obowiązku składania deklaracji rozliczeniowych oraz imiennych raportów miesięcznych w sytuacji, w której nic nie uległo zmianie w stosunku do danych zawartych w ostatniej deklaracji. Zgodnie z ustawą z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (tekst jedn.: Dz.U. z 2009 r. nr 205, poz. 1585 z późn. zm.) to w gestii płatnika składek leży powiadomienie ZUS o zmianie swoich danych. W przeciwnym wypadku będzie niepotrzebnie płacił składki do momentu, w którym ZUS nie zauważy/stwierdzi nadpłaty.

Ostrzeżeniem, a zarazem zachętą do dbania o swoje interesy niech będzie okres, jaki ZUS ma na zwrócenie niesłusznie przyjętych pieniędzy – wynosi on 5 lat. O zwrot nadpłaconych składek mogą wystąpić także spadkobiercy przedsiębiorcy.
 


Autorem artykułu jest zespół serwisu iFirma.pl

Zostaw odpowiedź